Słuchacze pierwszych w Polsce studiów podyplomowych z medycyny pola walki zakończyli semestr serią ćwiczeń praktycznych. Program prowadzą wspólnie Śląski Uniwersytet Medyczny i Jednostka Wojskowa Komandosów z Lublińca. W połowie czerwca 2026 r. zajęcia objęły m.in. scenariusz wypadku masowego oraz ewakuację medyczną z użyciem śmigłowca.
Ćwiczenia rozłożono na kilka miejsc w województwie śląskim. W Sosnowcu słuchacze pracowali na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary; szpital podziękował komandosom za współpracę, a zespołowi SOR „za pełne zaangażowanie oraz profesjonalizm”. W Częstochowie (14 czerwca) zajęcia z ewakuacji medycznej – z udziałem śmigłowca i Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej – odbyły się we współpracy z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny. Część szkolenia realizowano też w uczelnianym Centrum Symulacji Medycznej.
„Były to przede wszystkim ćwiczenia z zakresu wypadku masowego, na który musimy być gotowi w każdym momencie.”
dr n. med. Izabela Chanek, kierująca SOR Szpitala św. Barbary w Sosnowcu
Pierwszy taki kierunek w Polsce
To nie jednorazowe warsztaty, lecz praktyczna część trzysemestralnych studiów podyplomowych, które Śląski Uniwersytet Medyczny uruchomił jesienią 2025 r. we współpracy z JWK – jako pierwszą tego typu inicjatywę w kraju. Program (366 godzin, w większości zajęć praktycznych) kierowany jest do lekarzy, pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych, a jego absolwenci mogą uzyskać międzynarodowy certyfikat TCCC. Szerzej opisaliśmy jego założenia w tekście „Komandosi z Lublińca szkolą cywilnych medyków”.

Po co cywilnym medykom medycyna pola walki
Medycyna taktyczna (TCCC) narodziła się tam, gdzie krwotok jest główną przyczyną zgonów możliwych do uniknięcia, a o przeżyciu decydują pierwsze minuty i proste, dobrze wyćwiczone czynności: opanowanie krwawienia, drożność dróg oddechowych, ochrona przed wychłodzeniem. Te same zasady coraz częściej zasilają cywilne ratownictwo – od zamachów i strzelanin po wypadki komunikacyjne i katastrofy. Pisaliśmy o tym m.in. przy okazji stazy taktycznej i lekcji z Ukrainy.

Wypadek masowy to sytuacja, w której liczba i ciężkość poszkodowanych przekracza dostępne na miejscu zasoby. Kluczowy staje się wtedy triaż – szybka segregacja rannych według pilności pomocy, tak by ograniczonymi siłami uratować jak najwięcej osób. To scenariusz, na który szpitalne oddziały ratunkowe i straż pożarna muszą być gotowe „w każdym momencie”, a wojskowe doświadczenie w działaniu pod presją i przy przewadze liczby poszkodowanych jest tu bezcenne. Podobny most wojsko-cywile widać też w wojskowym scenariuszu na Mistrzostwach Ratownictwa Medycznego przygotowanym przez Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych.

Semestr zakończony – kolejny zaplanowano na październik. To właśnie ta cicha praca, przekazywanie wiedzy wykutej na misjach tym, którzy ratują życie na co dzień, najlepiej oddaje sens jednostkowego zawołania „cisi i skuteczni”.
Źródła: profil Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu; relacje uczestników studiów; Śląski Uniwersytet Medyczny (mpw.sum.edu.pl).
Zdjęcia: Leszewi.cz (ćwiczenia w Częstochowie, 14.06.2026) oraz materiały Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu.