🎁 Odbierz -10% na pierwsze zamówienie. Zapisz się i zgarnij kod.
REKRUTACJA I SELEKCJA

Pokolenie Z a selekcja do Wojsk Specjalnych. Co mówią badania, a co AGAT

REKRUTACJA I SELEKCJA ·
AGAT mówi, że młode pokolenie nie jest gorsze, tylko inne. Sprawdziliśmy, co na ten temat mówią badania i co kandydat może zrobić, skoro wymagania nie spadają.
SilentHeroes
SilentHeroes
| 14 min czytania | | aktualizacja

„Młodzi są słabsi” – to zdanie pada przy każdej rozmowie o naborze do wojska. Kierownik selekcji JW AGAT mówi co innego: młode pokolenie nie jest gorsze ani słabsze, tylko inne. Sprawdziliśmy, co na temat pokolenia Z i selekcji mówią badania. Nie potwierdzają dużych różnic w postawach między pokoleniami. Dokumentują za to w wielu krajach zmiany w sprawności i codziennych nawykach młodych ludzi – a na te kandydat ma wpływ, także wtedy, gdy wymagania nie spadają.

„Nie jest łatwiej, jest po prostu inaczej”

W 2026 roku JW AGAT przebudowała rekrutację. Wielomiesięczną procedurę zastąpiła czterodniowa selekcja, organizowana kilka razy w roku, a po niej kurs adaptacyjny i szkolenie bazowe. Kierownik selekcji, występujący w „Polsce Zbrojnej” jako „Przemek”, tłumaczył tę zmianę tak:

Nie uważam, żeby młode pokolenie było gorsze czy słabsze. Jest po prostu inne. Dlatego też inna, dostosowana do młodych musi być też nasza selekcja.

„Przemek”, kierownik selekcji JW AGAT

W wywiadzie „JW Agat – idziemy po młodych!” kierownik selekcji powiedział zdanie, które najlepiej streszcza całą zmianę: „Nie jest łatwiej, jest po prostu inaczej”. Dowódca JW AGAT w rozmowie z „SOF MAG” ujął to jeszcze krócej: „Wymagania są wysokie i pozostaną wysokie”.

Ta sama ocena padła niezależnie w innej jednostce. Zastępca dowódcy Jednostki Wojskowej Komandosów, płk Arkadiusz Pluta, zapytany w podcaście „Polskiej Zbrojnej”, czy dzisiejsi kandydaci są słabsi, odpowiedział, że jest bardzo daleki od stawiania takiej tezy: są po prostu inni, a technologicznie rozwinięci znacznie lepiej niż jego pokolenie.

Wskazał też, skąd bierze się różnica. Dwadzieścia pięć lat temu na selekcję przychodzili przede wszystkim żołnierze po zasadniczej służbie wojskowej. Tej służby już nie ma, więc kandydat bywa dziś człowiekiem, który nigdy nie pakował plecaka na kilkudniowy marsz, nie przygotowywał butów i skarpet pod długie obciążenie ani nie sprawdził, jak jego organizm znosi brak snu. Stąd preselekcje organizowane przez jednostki — mają pokazać to, co kiedyś wynosiło się z wojska samo.

Nie wszyscy instruktorzy widzą młodych tak samo. Wojciech „Zachar” Zacharków, pierwszy szef Grupy Szkolenia Bazowego AGAT, mówił w „Special Ops” w 2021 roku, że „z pokolenia na pokolenie coraz gorzej jest z determinacją i elastycznością w działaniu”. To obserwacja człowieka, który przez lata prowadził selekcje i szkolenia cywilów. Warto więc sprawdzić, co z tych dwóch obrazów potwierdzają dane.

Czy pokolenie Z to osobny gatunek? Co mówią badania

Podział na „boomersów”, „milenialsów” i „zetki” jest wygodny, ale nauka ma z nim kłopot. Metaanaliza Costanzy i współpracowników z 2012 roku objęła 20 badań i około 20 tysięcy pracowników z czterech pokoleń. Różnice w podejściu do pracy – satysfakcji, przywiązaniu do firmy, chęci odejścia – okazały się małe albo umiarkowane, a w wielu porównaniach praktycznie zerowe.

Jeszcze dalej poszły amerykańskie Narodowe Akademie Nauk w raporcie z 2020 roku, zamówionym przez instytut badawczy US Army. Wniosek komisji: dzielenie ludzi na pokolenia nie ma mocnego oparcia w nauce i nie przydaje się w zarządzaniu. Różnice, które widzimy na co dzień, lepiej tłumaczy wiek, etap kariery, doświadczenie i zmiany w całym społeczeństwie niż rok urodzenia.

Słabo udokumentowane są więc twierdzenia o wartościach i charakterze kolejnych roczników. Lepiej udokumentowane są pomiary ciała i nawyków, choć prowadzone na innych grupach niż polscy kandydaci.

Co pokazują pomiary sprawności i nawyków

Poniższe badania dotyczą różnych krajów i grup wiekowych, nie polskich ochotników. Opisują jednak obszary, które sprawdza selekcja: wydolność, siłę, sen i radzenie sobie w terenie.

  • Wydolność. Tomkinson i współpracownicy zebrali wyniki testu wahadłowego prawie miliona dzieci i nastolatków z 19 krajów z lat 1981–2014. Szacowana wydolność tlenowa spadła w tym czasie o około 7 procent. Spadek wyhamował około 2000 roku, ale poziom sprzed dekad nie wrócił. Wcześniejsze zestawienie tego samego autora, obejmujące ponad 25 milionów dzieci, pokazuje spadek od lat 70.
  • Siła chwytu. W badaniu Fain i Weatherford z 2016 roku amerykańscy studenci w wieku 20–24 lat, których autorzy zaliczają do milenialsów, ściskali dynamometr prawą ręką średnio z siłą 45,8 kg. Ich rówieśnicy z norm z 1985 roku – 55 kg. Różnice u mężczyzn wystąpiły w każdej grupie wiekowej, choć najstarsza liczyła tylko czterech badanych. Próba była niewielka i ograniczona do jednej uczelni, a u kobiet spadek wystąpił tylko w najmłodszej grupie.
  • Ruch. Według zestawienia autorów z WHO, obejmującego 1,6 miliona uczniów ze 146 krajów, w 2016 roku 81 procent uczniów w wieku 11–17 lat ruszało się za mało, czyli poniżej godziny dziennie. W latach 2001–2016 ten odsetek u chłopców nieznacznie spadł, a u dziewcząt się nie zmienił. Problem nie narasta, ale dotyczy większości młodych.
  • Zdolność do służby. Badanie Pentagonu z danymi za 2020 rok wykazało, że 77 procent Amerykanów w wieku 17–24 lat nie kwalifikuje się do wojska bez zwolnienia. Największą grupę stanowiły osoby dyskwalifikowane z kilku powodów naraz (44 procent badanych). Najczęstszym pojedynczym powodem była nadwaga (11 procent).
  • Samodzielność w terenie. W Anglii w 1971 roku 80 procent dzieci w wieku 7–8 lat docierało do szkoły bez dorosłego. W 1990 roku – 9 procent.
  • Sen. W latach 2009–2015 odsetek amerykańskich nastolatków śpiących krócej niż 7 godzin wzrósł z 35 do 41 procent. Badacze powiązali to z czasem spędzanym przed ekranem, choć to zależność, a nie udowodniona przyczyna.

Osobny temat to psychika. Objawy depresyjne wśród amerykańskich nastolatków spadały do 2011 roku, a od 2012 rosną, silniej u dziewcząt. Przyczyny są sporne. Jonathan Haidt w „The Anxious Generation” wskazuje smartfony i zanik swobodnej zabawy. Analiza Orben i Przybylskiego na danych ponad 350 tysięcy nastolatków pokazała, że korzystanie z technologii wyjaśnia najwyżej 0,4 procent różnic w samopoczuciu.

Żadne z tych badań nie mierzy polskich kandydatów ani ich charakteru. Wskazują jednak obszary, na które kandydat ma bezpośredni wpływ: wydolność, siłę, sen i obycie z terenem. Te da się budować treningiem, niezależnie od rocznika.

Dlaczego „dlaczego” działa

Z pokoleniem Z wiąże się jeszcze jedno przekonanie: że młodzi muszą wiedzieć, po co coś robią. Badania nie potwierdzają, że to cecha jednego rocznika. Pokazują za to, że uzasadnienie polecenia działa na ludzi w każdym wieku.

W klasycznym eksperymencie Deciego i współpracowników z 1994 roku badani wykonywali nudne zadanie. Gdy dostawali sensowne uzasadnienie, uznanie, że zadanie jest nużące, i odrobinę wyboru, przyswajali zasadę jako własną, zamiast wykonywać ją tylko pod okiem nadzoru. Metaanaliza Steingut, Patall i Trimble z 2017 roku, obejmująca 23 eksperymenty, pokazała, że uzasadnienie podnosi zaangażowanie, poczucie sensu zadania i wynik. Najlepiej działa przy zadaniach nieciekawych i wtedy, gdy wspiera, a nie kontroluje.

Wojsko zna tę zasadę od dawna. Amerykańska doktryna dowodzenia przez zadania definiuje zamiar dowódcy jako jasne i zwięzłe określenie celu operacji i pożądanego stanu końcowego. Żołnierz, który zna cel, zachowa się właściwie także wtedy, gdy sytuacja wyjdzie poza rozkaz.

Weźmy zasadę, żeby nie zostawiać śladów bytowania. Można ją podać jako zakaz albo wytłumaczyć, że papierek, wydeptane miejsce czy zapach dymu zdradzają obecność i pozycję pododdziału. Badania nad uzasadnianiem poleceń sugerują, że druga wersja ma większą szansę zostać przyswojona – czyli przestrzegana także wtedy, gdy nikt nie patrzy, i odniesiona do światła, hałasu czy śladów na śniegu.

Grzegorz „Paris” Pasuto, były żołnierz JW AGAT, który prowadzi dziś cywilne preselekcje, opisał odwrotną sytuację z jednej z selekcji AGAT. Kilkunastu kandydatów dostało dwie liny do sprawdzenia i wszyscy naraz przepuszczali je przez dłonie, choć wystarczyłyby dwie osoby na linę. Pasuto widzi winę po stronie komunikacji instruktorów. Jego zdaniem grupa była tak zastraszona, że wolała robić cokolwiek, byle nikt jej nie zarzucił bezczynności – a zastraszona grupa nie działa naturalnie, więc psycholog nie widzi jej prawdziwych zachowań.

Jest tu jedna ważna granica. Czym innym jest wytłumaczenie zasady rzemiosła, a czym innym ujawnienie, co ocenia dane zadanie. To drugie zepsułoby selekcję, bo kandydat zacząłby grać pod oczekiwania. Niepewność jest na selekcji celowa. Uzasadnienie dotyczy standardów, a nie mechaniki oceny.

Wymagania stoją. Co można zmienić?

Skoro poprzeczka nie spada, zmienić można drogę do niej. Wojsko ma tu trzy dźwignie.

Dłuższy rozbieg przed tą samą bramką. W sierpniu 2022 roku US Army uruchomiła w Fort Jackson kurs przygotowawczy dla ochotników, którzy nie spełniali norm tkanki tłuszczowej albo testu kompetencji. To program dla całej armii, nie preselekcja do sił specjalnych. Uczestnicy mieli do 90 dni i sprawdzian co trzy tygodnie. Do końca 2022 roku kurs ukończyło 2965 z 3206 uczestników, a w 2023 roku Fort Jackson informował o ponad 10 tysiącach absolwentów skierowanych do szkolenia podstawowego i 95 procentach ukończeń. Normy wejściowe zostały, doszedł etap przed nimi.

Na selekcji oceniać charakter, umiejętności uczyć później. AGAT w czasie selekcji ocenia zaangażowanie, motywację i współpracę w grupie, a nie odrzuca kandydatów za brak doświadczenia wojskowego czy słabą nawigację. „To są umiejętności, których bez problemu nauczymy w dalszym etapie” – mówił „Przemek”. Nawigację jednostka sprawdza później, w górskiej części kursu adaptacyjnego. Kierownik selekcji tłumaczył też, że do służby trafiają dziś ludzie bez doświadczenia w harcerstwie czy organizacjach paramilitarnych: „Musimy wziąć na swoje barki przygotowanie młodych ludzi do służby”.

Stopniowe obciążanie. Badania Knapika i współpracowników nad rekrutami US Army pokazały, że wolniejszy bieg, mniej pompek i niższa wydolność na starcie wiążą się z większym ryzykiem urazu w szkoleniu podstawowym. Gdy armia wprowadziła trening z mniejszą objętością biegania i stopniową progresją, ryzyko urazu przy dawnym programie okazało się 1,5–1,8 raza wyższe. Wyniki testów sprawności były przy tym takie same albo lepsze. Słabszy start wymaga więc dłuższej progresji, a nie niższej mety.

Co z tego wynika dla kandydata

Instruktor AGAT powiedział „Polsce Zbrojnej” zdanie, które powinien przeczytać każdy kandydat: „Wymagania są jasno określone i ogólnodostępne, a ciągle przychodzą do nas ludzie nieprzygotowani”. Każdy z opisanych obszarów przekłada się na konkretne zadanie w przygotowaniach:

Co się zmieniłoCo z tym zrobić
słabsza wydolnośćplan biegowy z progresją, rozpisany na miesiące, a nie tygodnie
słabszy chwytwisy, liny, noszenie ciężarów jako stały element treningu
mało doświadczenia w terenienawigacja z mapą, noc w lesie, marsze z plecakiem
większe ryzyko kontuzji przy słabym starciestopniowe zwiększanie objętości, zwłaszcza biegu i marszu z obciążeniem
mniej snuregeneracja jako część planu, a nie dodatek
potrzeba sensuprzy każdym ćwiczeniu wiedzieć, po co jest i co ma rozwinąć

O regeneracji pisaliśmy w tekście „Regeneracja przed selekcją”, a o tym, dlaczego sama forma nie wystarcza – w odcinku o odporności na stres. Wymagania się nie zmienią. Zmienić możesz się ty, i masz na to więcej czasu, niż myślisz, jeśli zaczniesz odpowiednio wcześnie.

Wymagania stoją. Twoja droga do nich – nie

AGAT szuka ludzi, których da się wyszkolić, i mówi wprost, czego oczekuje. AGAT – Twoja droga 2026 prowadzi przez nowy model rekrutacji, selekcję i przygotowanie krok po kroku.

Kup teraz = prosto do kasy, dostęp od razu po opłaceniu. 30 dni na zwrot.

Najczęstsze pytania

Czy JW AGAT obniżyła wymagania dla młodych kandydatów?

Nie. JW AGAT skróciła i przebudowała proces rekrutacji, ale dowódca jednostki podkreśla, że wymagania są wysokie i takie pozostaną. Zmieniła się droga: część umiejętności, na przykład nawigację, jednostka uczy i sprawdza po selekcji, na kursie adaptacyjnym.

Czy pokolenie Z jest słabsze fizycznie?

W badaniu dzieci i nastolatków z 19 krajów z lat 1981–2014 szacowana wydolność tlenowa spadła, a trend ustabilizował się około 2000 roku. Osobne badanie wykazało, że w 2016 roku większość uczniów nie osiągała zalecanego poziomu aktywności. Te badania nie dotyczą polskich kandydatów, ale wydolność i siłę każdy może budować systematycznym treningiem.

Czy na selekcji instruktorzy tłumaczą, po co jest zadanie?

Nie zawsze i to jest celowe. Selekcja sprawdza między innymi działanie w niepewności, więc kandydat nie zawsze wie, co jest oceniane. Zasady rzemiosła, na przykład dlaczego nie zostawia się śladów, warto natomiast rozumieć już w przygotowaniach, bo wtedy przestrzega się ich także bez nadzoru.

Od czego zacząć przygotowania, jeśli startuję z niskiego poziomu?

Od stopniowego zwiększania objętości biegu i marszu z obciążeniem, treningu siły chwytu i regularnego snu. Wojskowe badania pokazują, że słaba forma na starcie zwiększa ryzyko kontuzji, a stopniowa progresja je zmniejsza bez utraty sprawności.

Źródła

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Trzymajmy ton — bez wyzwisk, bez teorii spiskowych, bez ujawniania danych operatorów.

Zaloguj się