🎁 Odbierz -10% na pierwsze zamówienie. Zapisz się i zgarnij kod.
SPKP / BOA

Kontrterroryści z Rzeszowa ćwiczyli z JWK i pancerniakami. Szturm i zatrzymania w Hadykówce

SPKP / BOA ·
Pod koniec października policjanci z SPKP Rzeszów szkolili się razem z operatorami Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca i żołnierzami 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Ćwiczyli szturm na budynek i zatrzymywanie niebezpiecznych przestępców w warunkach zbliżonych do rzeczywistych.
SilentHeroes
SilentHeroes
| 2 min czytania | Obserwuj nas w Google

Obserwuj nas w Google

Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Rzeszowie to jedna z policyjnych jednostek KT, które w razie zagrożenia jako pierwsze wchodzą do akcji na swoim terenie. Odpowiada za najtrudniejsze realizacje: zatrzymania groźnych przestępców, działania wobec uzbrojonych sprawców i sytuacje, w których zawodzą standardowe procedury. Dlatego tak ważne jest, żeby funkcjonariusze stale doskonalili swoje umiejętności.

Tym razem policjanci ćwiczyli z partnerami z wojska. Wzięli w nich udział żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, czyli jednej z jednostek Wojsk Specjalnych, oraz żołnierze 1 Warszawskiej Brygady Pancernej.

Hadykówka i Rzeszów jako poligon

Zajęcia prowadzono w obiektach w Hadykówce i w Rzeszowie. Wybrano je dlatego, że pozwalały wiernie odtworzyć warunki prawdziwych działań. Program objął dwa zadania, które dla jednostek KT są codziennością: szturm na budynek oraz zatrzymywanie niebezpiecznych przestępców.

Po co policja ćwiczy z wojskiem?

Według policji ćwiczenia miały kilka celów:

  • sprawdzić przyjęte rozwiązania taktyczne w praktyce,
  • doskonalić współpracę i szybkie reagowanie w sytuacjach zagrożenia,
  • wymienić doświadczenia między policjantami a żołnierzami,
  • poznać specyfikę działania każdej z jednostek.

Ostatni punkt jest szczególnie ważny. Policyjny kontrterrorysta i żołnierz wojsk specjalnych często wykonują podobne zadania, ale działają na innych podstawach prawnych, według innych procedur i z innym celem. Kiedy w kryzysie formacje muszą działać ramię w ramię, trzeba już wcześniej wiedzieć, jak pracuje partner. Na miejscu zdarzenia nie ma na to czasu.

Debriefing

Na koniec uczestnicy wspólnie omówili przebieg ćwiczeń i ocenili, czy udało się zrealizować założenia. To standard w jednostkach specjalnych: wnioski z debriefingu wracają do programu szkolenia i procedur.

Źródło: KMP Rzeszów / Policja Podkarpacka. Fot. Policja Podkarpacka

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Trzymajmy ton — bez wyzwisk, bez teorii spiskowych, bez ujawniania danych operatorów.

Zaloguj się