Gen. dyw. Michał „Strzała” Strzelecki, dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych, udzielił obszernego wywiadu „Polsce Zbrojnej”. Rozmowa z Magdaleną Kowalską-Sendek dotyczy filozofii działania KWS w realiach po 24 lutego 2022, lekcji z Ukrainy, nowego modelu rezerwy i tego, dlaczego efektowna akcja bezpośrednia to tylko fragment pracy operatora.
Przewaga we wczesnych fazach konfliktu
Strzelecki w rozmowie nazywa po imieniu rzeczywistość, w której Polska może już funkcjonować — sabotaż na kolei, ataki dronów, rozbijane siatki szpiegowskie. Według dokumentów, którymi posługuje się Komponent, polskie wojska specjalne mają konkretne zadania w wczesnych fazach konfliktu, poprzedzających pełnoskalową wojnę.
„Musimy budować zdolności, które pozwolą nam utrzymać przewagę nad przeciwnikiem.”
gen. dyw. Michał Strzelecki, dowódca Komponentu WS
„Wierzchołek góry lodowej”
W wywiadzie pada cytat, który najtrafniej oddaje codzienność operatorów polskich WS — wbrew popkulturowemu obrazowi widowiskowych szturmów:
„Spektakularna akcja bezpośrednia to wierzchołek góry lodowej, której trzon stanowią czasami dni lub miesiące żmudnego wysiłku.”
gen. dyw. Michał Strzelecki
To zarazem definicja zawodu: rozpoznanie, planowanie, przygotowanie, cicha praca w terenie — wszystko, co poprzedza moment, w którym jednostka jest gotowa wejść do akcji.
Trzy lekcje z Ukrainy
Wywiad porządkuje konkretne wnioski, które polski Komponent wyciąga z wojny:
- Medycyna pola walki. Tradycyjna doktryna „złotej godziny” ewakuacji nie działa w warunkach konfliktu pełnoskalowego — potrzebne są zdolności prowadzenia rozszerzonej opieki w terenie.
- Systemy bezzałogowe. Drony zmieniają reguły gry. Dwie jednostki KWS uruchomiły własne laboratoria dronowe — konstruują tam autorskie platformy rozpoznawcze i uderzeniowe pod konkretne misje.
- Rezerwa osobowa. Konflikt wymaga przemyślenia, kto zasili szeregi WS w razie eskalacji — bez obniżania standardów selekcji.
Zespół bojowy R — model dla aktywnej rezerwy
W tej ostatniej kwestii Strzelecki zapowiada „zespół bojowy R” — nową strukturę dla żołnierzy aktywnej rezerwy. Zasada kluczowa: ci, którzy do niej trafią, przechodzą tę samą selekcję i to samo szkolenie co zawodowi operatorzy. Różnicą ma być modułowa konstrukcja szkolenia, pozwalająca pogodzić życie cywilne (praca, rodzina) z pełnowartościową przynależnością do Komponentu.
Rozwiązanie odpowiada na rosnące zainteresowanie służbą. Strzelecki podkreśla, że obserwuje duże zainteresowanie różnymi formami szkolenia wojskowego — zarówno wśród kandydatów na żołnierzy zawodowych, jak i cywilów chcących nabyć kompetencje obronne.
Pełny wywiad
Cała rozmowa Magdaleny Kowalskiej-Sendek z gen. dyw. Michałem Strzeleckim — w portalu „Polska Zbrojna”:
