W scenariuszu założono, że szybki bezzałogowy pojazd przejdzie przez główki Portu Wojennego Gdynia i zacznie penetrować baseny. Tak zaczynał się jeden z epizodów ćwiczenia „Dzielny Okoń-26″, w którym 3 Flotylla Okrętów sprawdzała własny system ochrony: jak szybko wykryje zagrożenie, uruchomi procedury, aktywuje uzbrojenie.
To samo ćwiczenie przyniosło epizod ustawiony dokładnie odwrotnie. Ten sam typ pojazdu pracował dla nas — rozpoznawał jednostkę odgrywającą statek podejrzewany o przynależność do rosyjskiej floty cieni. Finałem epizodu była operacja boardingowa Formozy.
Gdzie to się mieści
„Dzielny Okoń-26″ to manewry 3 Flotylli Okrętów z Gdyni, prowadzone w ramach federacji ćwiczeń „Czarny Obrońca-26″. Równolegle, na tych samych wodach, 8 Flotylla Obrony Wybrzeża ze Świnoujścia prowadziła własne ćwiczenie — „Dzielny Wargacz-26″. Obie floty planowały wspólne epizody.
Cała federacja trwała od 14 do 24 września 2026 roku i objęła województwa lubuskie, pomorskie i zachodniopomorskie, Bałtyk oraz przestrzeń powietrzną kraju. Wzięło w niej udział 11 tysięcy żołnierzy i 880 jednostek sprzętu — z Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej, a także pluton rozpoznawczy i załogi samolotów Rafale oraz E-3A AWACS z Sił Zbrojnych Francji. O jednym z epizodów tego ćwiczenia — symulowanej operacji chirurgicznej na pokładzie fregaty — pisaliśmy osobno.
Najpierw dron był przeciwnikiem
Narzędziem obu epizodów był StormRider 850 — bezzałogowa jednostka nawodna Grupy WB, opisywana przez producenta jako rozpoznawczo-uderzeniowa. Liczba w nazwie to nie numer modelu, tylko długość kadłuba: osiem i pół metra. Pojazd ma radar nawigacyjny, sonar, echosondę i głowicę optoelektroniczną, a uzbrojony bywa w morski zdalny moduł uzbrojenia albo wyrzutnię amunicji krążącej. We wrześniu w Kielcach dostał nagrodę Defender 2026.
Atak na port był pierwszym z dwóch zadań, w których StormRider grał przeciwnika. Drugie rozegrano na otwartym morzu. Celem był konwój: okręt transportowo-minowy 8 Flotylli przerzucający siły z Gdyni do Świnoujścia, osłaniany przez fregatę rakietową ORP „Gen. T. Kościuszko” i korwetę zwalczania okrętów podwodnych ORP „Kaszub”.
Załogi sprawdzały trzy rzeczy naraz: jak wygląda echo radarowe takiego pojazdu, jak widać go w podczerwieni i czy stosowana przez marynarkę taktyka osłony szczególnie cennych jednostek wytrzyma takie uderzenie. Jak mówi kmdr ppor. Damian Przybysz z dowództwa 3 Flotylli Okrętów, taktyka zdała egzamin.
To nie jest ćwiczenie teoretyczne. Bezzałogowe pojazdy nawodne są dziś na Morzu Czarnym podstawowym narzędziem uderzeń na okręty i infrastrukturę portową, a Bałtyk ma gęstą sieć portów wojennych na niewielkim obszarze.
Potem dron pracował dla nas — a po nim weszła Formoza
W kolejnym epizodzie StormRider towarzyszył fregacie podczas patrolu. Zadaniem było rozpoznanie statku podejrzewanego o przynależność do rosyjskiej floty cieni — rolę sprawdzanej jednostki odegrał okręt hydrograficzny ORP „Heweliusz”. Dzięki głowicy optoelektronicznej operatorzy mogli śledzić, co dzieje się na pokładzie, zanim ktokolwiek się do niego zbliżył.
Finałem epizodu była operacja boardingowa w wykonaniu Formozy.
Ta kolejność jest sednem sprawy. Głowica optoelektroniczna StormRidera pozwoliła operatorom obserwować pokład, zanim ktokolwiek się do niego zbliżył — a dopiero potem epizod zamknęło wejście komandosów.
Wątek floty cieni nie jest u nas nowy. Pisaliśmy o polskich operatorach na pokładzie jednostki floty cieni podczas Baltic Shield ’26, o tym kto w Polsce szturmuje statek i o ćwiczeniu „Orkan”, w którym Formoza i GROM odbiły prom w Gdyni. Nowe jest to, że przed komandosami idzie teraz maszyna.
Uderzenie zza horyzontu
Osobny epizod sprawdzał co innego: czy dron może być okiem dla broni, która go nie widzi. StormRider rozpoznał cel znajdujący się poza horyzontem, a na podstawie jego wskazań pion uzbrojenia fregaty i rozmieszczony na wybrzeżu moduł Morskiej Jednostki Rakietowej przeprowadziły skoordynowane uderzenie.
Epizod sprawdzał konkretną rzecz: czy wskazania drona o celu poza horyzontem da się przekazać fregacie i module Morskiej Jednostki Rakietowej na tyle sprawnie, żeby obie wykonały uderzenie wspólnie.
Dwie klasy amunicji krążącej, nie „dwa drony”
Z pokładu „Kościuszki” startowały też bezzałogowce powietrzne. FlyEye — mini-klasa rozpoznawcza z kamerą dzienną i termowizyjną — przeprowadził rozpoznanie i wskazał operatorowi cel, czyli tarczę ustawioną na morzu. Symulowane uderzenie wykonała amunicja krążąca Warmate. Równolegle marynarze ćwiczyli zwalczanie takich bezzałogowców.
Warto zwrócić uwagę na szczegół, który łatwo przeoczyć: użyto dwóch różnych typów, Warmate 3 i Warmate 5. To nie są dwie sztuki tego samego sprzętu, tylko dwie klasy. Warmate 3 producent opisuje jako lekki system uderzeniowy przenoszony przez spieszonych żołnierzy, o zasięgu około siedemdziesięciu kilometrów. Warmate 5 jest znacznie większy — wymienne głowice od pięciu do dziesięciu kilogramów, rażenie celów na dystansie do stu kilometrów, czas lotu ponad półtorej godziny.
W jednym ćwiczeniu wykorzystano więc amunicję krążącą z dwóch półek: niesioną przez żołnierza i sięgającą znacznie dalej. Po drugiej stronie równania Wojska Specjalne razem z WOT testują rozwiązanie klasy Smart Shooter do zwalczania małych bezzałogowców.
Co to mówi o kierunku
Kmdr ppor. Przybysz zaznacza, że w marynarce bezzałogowce służą od dawna, ale do zadań innego rodzaju: poszukiwania i niszczenia obiektów podwodnych oraz skanowania dna na potrzeby hydrografii. Po maszyny zbudowane z myślą o misjach rozpoznawczo-uderzeniowych sięgnięto tym razem — i według niego w tak szerokim zakresie po raz pierwszy.
Dzień wcześniej po drugiej stronie Atlantyku ogłoszono coś innego: Stany Zjednoczone planują osobne czterogwiazdkowe dowództwo od systemów autonomicznych. Według memorandum ma ono dostać własne etaty, budżet, uprawnienia zakupowe i odrębne ścieżki kariery, a powstać do 1 października 2027 roku — co wymaga ustawy Kongresu. To odrębna inicjatywa, nie wniosek z „Dzielnego Okonia-26″. Ale obie wiadomości padły w odstępie doby i obie dotyczą tego samego: miejsca bezzałogowców w siłach zbrojnych.
Amerykanie budują pod to osobną instytucję. Na Bałtyku bezzałogowiec wszedł tymczasem do istniejącego zespołu — jako kolejny sensor obok radaru i podczerwieni.
Zanim wejdziesz na pokład
Dron podchodzi pierwszy, ale na pokład wchodzi człowiek. FORMOZA — kompletny zestaw 2 ebooki prowadzi przez historię, etos i całą drogę do JW 4026 krok po kroku.
Kup teraz = prosto do kasy, dostęp od razu po opłaceniu. 30 dni na zwrot.
Najczęstsze pytania
Czym był „Dzielny Okoń-26″?
Ćwiczeniem 3 Flotylli Okrętów z Gdyni, prowadzonym we wrześniu 2026 roku w ramach federacji ćwiczeń „Czarny Obrońca-26″. Równolegle 8 Flotylla Obrony Wybrzeża prowadziła własne manewry pod kryptonimem „Dzielny Wargacz-26″.
Czym jest StormRider 850?
Bezzałogową jednostką nawodną Grupy WB, przeznaczoną do zadań rozpoznawczo-uderzeniowych w środowisku morskim i przybrzeżnym. Liczba oznacza długość kadłuba — osiem i pół metra. Wyposażenie obejmuje radar, sonar, echosondę i głowicę optoelektroniczną.
Co robiła Formoza podczas tych ćwiczeń?
Operatorzy jednostki wykonali operację boardingową, która zamknęła epizod rozpoznania statku podejrzewanego o przynależność do rosyjskiej floty cieni. Rozpoznanie prowadził wcześniej dron nawodny współpracujący z fregatą.
Czym różnią się Warmate 3 i Warmate 5?
Klasą. Warmate 3 to lekki system uderzeniowy przenoszony przez żołnierzy; producent podaje dla niego zasięg około siedemdziesięciu kilometrów. Warmate 5 jest znacznie większy: wymienne głowice od pięciu do dziesięciu kilogramów i rażenie celów na dystansie do stu kilometrów.
Źródła
- kmdr ppor. Damian Przybysz, dowództwo 3 Flotylli Okrętów — wywiad „Okoń z bezzałogowcami”, rozmawiał Łukasz Zalesiński, Polska Zbrojna (Wojskowy Instytut Wydawniczy): przebieg epizodów z dronami, udział Formozy, współpraca z Grupą WB.
- Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, „Czarny Obrońca-26. Jedno ćwiczenie, wiele domen”, 16 września 2026 — ramy i skala federacji ćwiczeń, terminy, udział sił francuskich.
- 8 Flotylla Obrony Wybrzeża, „Dzielny Wargacz dołącza do Czarnego Obrońcy!” — kryptonimy obu ćwiczeń morskich i ich podział między flotylle.
- 3 Flotylla Okrętów — karty okrętów: fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry, korweta zwalczania okrętów podwodnych ORP „Kaszub”, okręty hydrograficzne typu Heweliusz.
- Grupa WB — materiały producenta: StormRider, amunicja krążąca Warmate 5, parametry Warmate 3, system FlyEye, komunikat o nagrodach MSPO 2026.
- Memorandum sekretarza wojny USA, „Project Agincourt — Pathway to the Autonomous Warfare Command”, 30 września 2026 — uprawnienia planowanego dowództwa i data docelowa.
- Silent Heroes — operacja chirurgiczna na pokładzie ORP „Kościuszko”, kto w Polsce szturmuje statek, Baltic Shield ’26, ćwiczenie „Orkan”, Smart Shooter przeciwko dronom.
Zdjęcie: operatorzy Jednostki Wojskowej Formoza na łodzi RIB na Bałtyku, sierpień 2026, fot. Mikołaj Bujak / KPRP. Nie pochodzi z opisywanego ćwiczenia.