Noc z 3 na 4 lipca 1976 roku. Cztery C-130 Hercules lądują bez świateł na lotnisku Entebbe w Ugandzie. Na pokładach 100 komandosów IDF, zadanie: odbić 106 zakładników z rąk terrorystów popieranych przez ugandyjskiego dyktatora Idi Amina. Od chwili dotknięcia pasa startowego wszystko rozegra się w niecałą godzinę.
Porwanie w Atenach – 27 czerwca 1976
Air France Flight 139, Airbus A300, startuje z Tel Awiwu przez Ateny do Paryża. Na pokładzie 248 pasażerów. W Atenach wsiada czwórka terrorystów: dwóch z PFLP-EO (frakcja Wadiego Haddada) i dwoje Niemców z Revolutionäre Zellen – Wilfried Böse i Brigitte Kuhlmann. Chwilę po starcie przejmują samolot.
Lot przez Libię kończy się na lotnisku Entebbe w Ugandzie, gdzie prezydent Idi Amin osobiście wita porywaczy i oddaje im stary terminal. Na miejscu dołączają kolejni – łącznie co najmniej siedmioro porywaczy. W ich rękach pasażerowie i 12-osobowa załoga.
Tydzień terroru – selekcja etniczna
Terroryści żądają uwolnienia 53 bojowników przetrzymywanych w Izraelu i innych krajach. Deadline: 1 lipca. Ugandyjscy żołnierze Amina strzegą terminalu razem z porywaczami.
W terminalu dochodzi do sceny, która wstrząsa światem: Böse i Kuhlmann oddzielają Izraelczyków i część żydowskich pasażerów od pozostałych. Reszta zostaje zwolniona. Dla ocalałych z Holokaustu to wstrząsające echo nazistowskich selekcji – przeprowadzają ją Niemcy. Według relacji jeden z zakładników pokazuje Böse wytatuowany obozowy numer; ten broni się: „Nie jestem nazistą, jestem idealistą”. Zostaje 106 zakładników – w tym 12-osobowa załoga kapitana Michela Bacosa, która odmawia opuszczenia pasażerów.
Izrael ogłasza publicznie wolę negocjacji. Zyskuje czas.
Decyzja: lecieć ponad 4000 km w ciemności
Mossad w ciągu kilku dni zbiera wywiad: plany terminalu, rozmieszczenie ugandyjskich żołnierzy, harmonogram zmian warty. Pomagają byli izraelscy technicy, którzy budowali to lotnisko. W Tel Awiwie powstaje makieta terminalu – komandosi ćwiczą szturm wielokrotnie.
Plan zakłada przelot ponad 4000 kilometrów nad Morzem Czerwonym, Etiopią i Kenią – nocą, na niskiej wysokości, w milczeniu radiowym. Całością operacji dowodzi gen. Dan Shomron. Naziemny szturm prowadzi ppłk Yonatan Netanyahu, 30 lat, dowódca Sayeret Matkal – elitarnej jednostki głębokich operacji IDF.
Ulrich Wegener, dowódca zachodnioniemieckiej GSG 9, przebywał w tym czasie w Ugandzie z polecenia rządu RFN i zbierał informacje. Rok później poprowadzi własną operację w Mogadiszu.


58 minut – 4 lipca 1976
Lądowanie w absolutnej ciemności, jeden samolot po drugim. Jako pierwsze wyjeżdżają z rampy C-130: czarny Mercedes-Benz i dwa Land Rovery – kolumna imitująca orszak Amina. Według najczęściej przytaczanej wersji wartownicy orientują się, że coś się nie zgadza: dyktator od niedawna jeździ białym mercedesem, nie czarnym. Padają pierwsze strzały. Komandosi otwierają ogień.
Szturm na terminal trwa minuty. Wszyscy porywacze obecni w terminalu giną. 102 zakładników trafia na pokłady C-130. Równoległy oddział niszczy na płycie 11 ugandyjskich myśliwców MiG-17 i MiG-21 – żeby Amin nie mógł ścigać odlatujących samolotów. Ginie kilkudziesięciu ugandyjskich żołnierzy – większość źródeł mówi o 45.
Od lądowania pierwszego Herculesa do startu ostatniego mija – według oficjalnego zapisu IDF – 58 minut.
Yoni Netanyahu – jedyna strata IDF
Ppłk Yonatan Netanyahu zostaje postrzelony podczas szturmu – według najczęściej przyjmowanej wersji ogniem z wieży kontrolnej (rodzina Netanjahu utrzymuje, że strzał padł z terminalu). Umiera po ewakuacji na pokład samolotu. Ma 30 lat.
Jest jedynym żołnierzem IDF, który ginie w operacji. Jego śmierć decyduje o retroaktywnej nazwie akcji: „Operacja Yonatan”. Yoni Netanyahu to starszy brat Benjamina Netanyahu – który pół wieku później nadal sprawuje urząd premiera Izraela.
Dora Bloch – cena sukcesu
Jedna zakładniczka nie wraca. 74-letnia Dora Bloch trafiła do szpitala w Kampali jeszcze przed szturmem – zadławiła się jedzeniem. Po powodzeniu operacji ugandyjscy oficerowie wywlekają ją z łóżka i mordują. Jej szczątki odnaleziono dopiero w 1979 roku, po obaleniu Amina – około 30 kilometrów na wschód od Kampali.
Dziedzictwo – standard, który obowiązuje do dziś
Entebbe wyznacza standard każdej operacji odbicia zakładników. Przez kolejne dekady studiują ją wszystkie zachodnie jednostki antyterrorystyczne – GSG-9, GIGN, SAS, Delta Force, SEAL Team 6. Rok później Mogadiszu potwierdziło, że lekcja została odrobiona.
Doktryna wypracowana przy Entebbe jest prosta: wywiad przed szturmem (nie w trakcie), makieta obiektu i wielokrotne ćwiczenie, czas operacji liczony w minutach, eliminacja możliwości pościgu. To samo myślenie stoi za każdą nowoczesną operacją odbicia zakładników – od Mogadiszu 1977 po ambasadę irańską w Londynie 1980 – i za rajdami pokroju Abbottabadu 2011.
50 lat po Entebbe operacja jest wciąż wykładana jako wzorzec nie dlatego, że była idealna. Jeden żołnierz zginął. Jedna zakładniczka nie wróciła. Ale w ciągu 53 minut zmieniła to, co przez lata uchodziło za niemożliwe – i pokazała, że precyzja planowania bije siłę ognia.
Galeria





Zobacz: dokument i powrót po pół wieku
Powiązane wpisy
- Delta Force: amerykańska Delta, na której wzorował się GROM
- Operacja „Little Flower" – jak GROM ujął Slavko Dokmanovicia
Źródła
- IDF – „Operation Entebbe: Air France Flight 139 Hijacking & Rescue”: idf.il
- Jewish Virtual Library – „The Entebbe Rescue Operation”: jewishvirtuallibrary.org
- The Times of Israel – „Entebbe, in person: A new oral history challenges official account of 1976 rescue” (2021): timesofisrael.com
- Markus Eikel – „Keine «Atempause»”, „Vierteljahrshefte für Zeitgeschichte” 61 (2013), z. 2, s. 239-261 (pobyt Ulricha Wegenera w Ugandzie w czasie kryzysu): ifz-muenchen.de
- Rozbieżności liczb (czas na ziemi, straty ugandyjskie, liczba porywaczy) omówione w tekście – tam, gdzie źródła się różnią, podajemy wersję dominującą z zastrzeżeniem.