🎁 Odbierz -10% na pierwsze zamówienie. Zapisz się i zgarnij kod.
HISTORIA I PAMIĘĆ

11 września i polskie Wojska Specjalne. Ćwierć wieku: od GROM-u do systemu SOF

HISTORIA I PAMIĘĆ ·
11 września 2001 roku nie stworzył Wojsk Specjalnych, ale zmienił skalę ich użycia. Jak po zamachach GROM przeszedł drogę od ochrony bazy w Bagram i terminalu KAAOT do systemu SOF z własnym dowództwem – i czego nauczyło ćwierć wieku operacji koalicyjnych.
SilentHeroes
SilentHeroes
| 18 min czytania |

11 września 2001 roku nie stworzył Wojsk Specjalnych. Zmienił jednak skalę, tempo i polityczne znaczenie ich wykorzystania przez Stany Zjednoczone, NATO oraz państwa sojusznicze, w tym Polskę.

Dla milionów ludzi był to dzień oglądany na ekranach telewizorów. Dla rodzin ofiar – początek tragedii, której skutki pozostały na całe życie. Dla służb bezpieczeństwa i armii Zachodu był to moment, w którym dotychczasowe myślenie o zagrożeniach przestało wystarczać.

Atak nie przypominał klasycznej agresji jednego państwa na drugie. Za zamachami stała Al-Kaida – transnarodowa organizacja terrorystyczna, wykorzystująca globalną komunikację, finansowanie, logistykę i ludzi gotowych zaatakować w samym centrum przeciwnika.

W kolejnych latach gwałtownie wzrosło znaczenie Special Operations Forces – SOF, czyli Wojsk Specjalnych. Nie dlatego, że mogły zastąpić duże armie. Ich wartość polegała na czymś innym: zdolności do szybkiego działania, pozyskiwania informacji, współpracy z wywiadem, precyzyjnego uderzenia i prowadzenia operacji w małych zespołach, często daleko od własnych baz.

Dla Polski był to początek okresu znacznie intensywniejszego wykorzystywania, sprawdzania i rozwijania zdolności specjalnych w realnych operacjach koalicyjnych – choć pierwsze takie doświadczenia polscy komandosi zdobywali już wcześniej.

Wojska Specjalne przed 2001 rokiem

Współczesne Wojska Specjalne nie narodziły się 11 września. Ich historia sięga znacznie dalej niż wojna z terroryzmem.

Już wcześniej specjalnie szkolone formacje wykorzystywano do rozpoznania, sabotażu, działań za liniami przeciwnika, uwalniania zakładników, wsparcia ruchu oporu i operacji o wysokim poziomie ryzyka. W Stanach Zjednoczonych ważnym etapem budowy nowoczesnego systemu SOF było utworzenie w 1987 roku Dowództwa Operacji Specjalnych – United States Special Operations Command, USSOCOM.

Także Polska miała już jednostkę, która z czasem stała się najbardziej rozpoznawalnym symbolem krajowych zdolności specjalnych. Jednostka Wojskowa GROM została powołana 13 lipca 1990 roku, gotowość bojową osiągnęła w czerwcu 1992 roku, a 1 października 1999 roku przeszła z resortu spraw wewnętrznych do Ministerstwa Obrony Narodowej.

Zanim nadeszły zamachy, GROM miał za sobą misje zagraniczne: Haiti w 1994 roku, operację „Little Flower” w Slawonii Wschodniej w 1997 roku, zakończoną zatrzymaniem Slavka Dokmanovicia, oraz działania w Kosowie, gdzie niewielka grupa żołnierzy jednostki prowadziła w ramach KFOR rozpoznanie specjalne na pograniczu z Macedonią. Od marca 1999 roku Polska była członkiem NATO, co otwierało drogę do wspólnych standardów, ćwiczeń i operacji. GROM nie był też jedyną taką formacją: w Lublińcu działał 1. Pułk Specjalny Komandosów, spadkobierca tradycji sięgających lat 60., a w Marynarce Wojennej – pododdział płetwonurków bojowych, z którego wyrosła późniejsza FORMOZA. Brakowało natomiast wspólnego dowództwa i systemu, który łączyłby te jednostki.

Tych kilkadziesiąt miesięcy przed zamachami nie było dla jednostki czasem pewności. Gen. Roman Polko, który dowodził GROM-em w latach 2000–2004 i ponownie w 2006 roku, przypomina, że jeszcze w styczniu 2001 roku szef Sztabu Generalnego chciał ją zredukować do kilkudziesięciu żołnierzy i przydzielić jej inne zadania, a na łamach „Polski Zbrojnej” padło zdanie: „Armii nie jest potrzebna jednostka antyterrorystyczna” („Polska Zbrojna” 2001, nr 5; za: R. Polko, BTiP 2/2020, s. 217). Później pojawiały się pomysły włączenia GROM-u do Żandarmerii Wojskowej albo przekazania jego morskiego zespołu bojowego Marynarce Wojennej.

Przeczy to uproszczeniu, jakoby zamachy dały początek polskim siłom specjalnym. 11 września nie stworzył GROM-u ani polskich Wojsk Specjalnych. Stworzył natomiast nowe środowisko strategiczne, w którym ich znaczenie, tempo rozwoju i częstotliwość użycia zaczęły gwałtownie rosnąć. Rafał Wiśniewski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza ujmuje to tak: dynamiczny rozwój wojsk specjalnych zaczął się po zimnej wojnie, a wydarzenia 11 września i „globalna wojna z terroryzmem” ten trend „dodatkowo wzmocniły”.

11 września i nowa skala zagrożeń

Rankiem 11 września 2001 roku terroryści Al-Kaidy porwali cztery samoloty pasażerskie i przeprowadzili największy zamach terrorystyczny w historii Stanów Zjednoczonych.

Dwa samoloty uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Jeden w Pentagon. Czwarty rozbił się w Pensylwanii po tym, jak pasażerowie i załoga podjęli walkę z porywaczami. Zginęło 2977 osób, nie licząc 19 zamachowców.

Skala ataku sprawiła, że terroryzm przestał być postrzegany przede wszystkim jako problem policyjny, kryminalny lub wewnętrzny. Stał się jednym z centralnych elementów strategicznego bezpieczeństwa państw Zachodu.

12 września 2001 roku Rada Północnoatlantycka po raz pierwszy w historii uznała, że ataki na USA mogą zostać objęte artykułem 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Decyzję uzależniono od potwierdzenia, że zamachy były kierowane z zagranicy. Po przedstawieniu wyników śledztwa Rada potwierdziła 2 października, że warunek został spełniony.

Artykuł 5 nie oznacza automatycznie jednego, identycznego rodzaju odpowiedzi wojskowej wszystkich sojuszników. Oznacza jednak zasadę, że zbrojny atak przeciw jednemu członkowi Sojuszu jest traktowany jako atak przeciw wszystkim.

Pierwszymi operacjami Sojuszu podjętymi w odpowiedzi na zamachy były Eagle Assist – patrole natowskich samolotów AWACS nad Stanami Zjednoczonymi – oraz morska operacja Active Endeavour na Morzu Śródziemnym.

Dla NATO i państw partnerskich otworzyło to epokę intensywnej walki z organizacjami terrorystycznymi, operacji ekspedycyjnych oraz długotrwałego zaangażowania w Afganistanie i innych częściach świata.

W takich warunkach szczególnego znaczenia nabrały zdolności, których nie da się zastąpić samą liczebnością armii:

  • rozpoznanie i szybka analiza informacji;
  • zdolność do działania w małych zespołach;
  • mobilność i dyskrecja;
  • precyzyjne użycie siły;
  • współpraca z lotnictwem, wywiadem i partnerami lokalnymi;
  • interoperacyjność z sojusznikami.

W doktrynie NATO operacje specjalne to działania wojskowe prowadzone przez specjalnie wyznaczone, zorganizowane, wyselekcjonowane, wyszkolone i wyposażone siły, wykorzystujące odmienne techniki oraz sposoby działania.

Nie oznacza to, że SOF zastępują wojska konwencjonalne. Skuteczne działania specjalne są częścią większego systemu: dowodzenia, rozpoznania, logistyki, zabezpieczenia medycznego, lotnictwa, łączności i współpracy koalicyjnej.

Afganistan, Irak i polskie doświadczenie

Afganistan był bezpośrednio związany z odpowiedzią na zamachy z 11 września. Irak należy od niego wyraźnie oddzielić.

Interwencja w Afganistanie była następstwem działań przeciwko Al-Kaidzie i reżimowi talibów, który udzielał jej schronienia. Początkowo operacje prowadziły przede wszystkim Stany Zjednoczone i ich partnerzy w ramach operacji Enduring Freedom.

Równolegle funkcjonowały Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa – ISAF, działające na mandat Rady Bezpieczeństwa ONZ. NATO przejęło nad nimi dowodzenie 11 sierpnia 2003 roku. Misja, początkowo skoncentrowana na Kabulu, była następnie rozszerzana na kolejne regiony Afganistanu. W szczytowym okresie liczyła ponad 130 tysięcy żołnierzy z 51 państw NATO i partnerskich.

Afganistan stał się dla państw NATO laboratorium współczesnych operacji. Łączył działania dużych związków taktycznych, lotnictwa, rozpoznania, sił lokalnych, struktur cywilnych i Wojsk Specjalnych.

Dla SOF oznaczało to konieczność działania w trudnym terenie, przy ograniczonej wiedzy o przeciwniku, w środowisku pełnym lokalnych zależności i z dużą rolą informacji. Nie wystarczała przewaga ogniowa. Liczyły się wiarygodne dane, szybkość decyzji, zdolność do współpracy oraz umiejętność adaptacji.

22 listopada 2001 roku Prezydent RP postanowił o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego w składzie sił sojuszniczych w Afganistanie i państwach sąsiednich. Kontyngent dotarł do bazy White Eagle w Bagram 16 marca 2002 roku – byli w nim logistycy i saperzy oraz chroniący ich żołnierze GROM-u. Ich zadania miały przede wszystkim charakter ochronny: komandosi ochraniali bazę, kwaterę główną wojsk amerykańskich, dyplomatów i prace inżynieryjne. Płk rez. Tadeusz Sapierzyński, później dowódca GROM-u, ocenia ten okres krytycznie: „To kliniczny przykład tego, że MON, które posiadało tego typu jednostkę, nie wiedziało, jak ją wykorzystać”. Operatorzy GROM-u opuścili Bagram w kwietniu 2004 roku, a ich zadania przejęli komandosi z Lublińca.

Typowe zadania specjalne – rozpoznanie specjalne, akcje bezpośrednie, wsparcie militarne – przyszły w kolejnych misjach. W kolejnych rotacjach ISAF działały polskie zadaniowe zespoły sił specjalnych, m.in. TF-49, wystawiany przede wszystkim przez GROM, i TF-50, oparty na komandosach z Lublińca; część ich działań prowadzono w prowincji Ghazni. Służyli w nich także komandosi Formozy: w 2008 roku dziewięciu jej operatorów działało w składzie TF-49 w Kandaharze, a w latach 2011–2012 zadaniowa grupa specjalna z Formozy weszła w skład TF-50. Dla polskich Wojsk Specjalnych Afganistan był źródłem doświadczeń operacyjnych, szkoleniowych i organizacyjnych, które wpływały na rozwój całej formacji. Miały one swoją cenę: w ciągu misji w Afganistanie zginęło 43 polskich żołnierzy.

Jak bardzo zmieniły się w tym czasie same jednostki, pokazuje relacja mł. chor. rez. Krystiana Wójcika, który przez 17 lat służył w 1. Pułku Specjalnym Komandosów i JWK, a w 2010 roku był w Afganistanie w składzie TF-50. O pierwszej misji w Iraku w 2004 roku mówi: „Myśmy walczyli inaczej, niż się szkoliliśmy, ponieważ szkoliliśmy się w sposób nieadekwatny do wyzwań, jakie stawiało wtedy przed nami dowództwo czy w ogóle rzeczywistość”. Afganistan wspomina już inaczej: „Afganistan 2010 to już był całkowicie inny okres (…) – w pełni profesjonalnych pododdziałów bojowych, które szkolą się i wykonują zadania bojowe, szkolą się pod te zadania, reagują na zmieniające się zasady prowadzenia działań wojennych”.

Irak 2003 był natomiast operacją koalicji kierowanej przez Stany Zjednoczone. Należał do szerszej epoki bezpieczeństwa po 11 września, ale nie była to ani operacja NATO, ani działanie podjęte na podstawie artykułu 5.

Dla GROM-u istotne było to, że polskie doświadczenie w regionie nie zaczęło się dopiero w chwili rozpoczęcia inwazji. Już od 2002 roku żołnierze jednostki działali w Zatoce Perskiej, egzekwując sankcje ONZ wobec Iraku: pilnowali embarga na handel iracką ropą i kontrolowali jednostki podejrzewane o przemyt – we współdziałaniu z Navy SEALs, korzystając także z amerykańskich łodzi.

Nie byli tam jedynymi polskimi komandosami. Według Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa żołnierze dzisiejszej Formozy działali w Wielonarodowych Siłach Przechwytujących (Multinational Interception Force), egzekwujących embargo na Irak, już od 2000 roku. W 2003 roku pododdział Formozy służył na ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”: okręt najpierw kontrolował statki podejrzewane o przewóz towarów objętych sankcjami, a później – osłaniany przez komandosów Formozy – eskortował konwoje do portu Umm Kasr.

W nocy z 20 na 21 marca 2003 roku, na początku operacji Iraqi Freedom, kilkudziesięciu komandosów GROM-u opanowało iracki morski terminal naftowy KAAOT (Khawr al-Amaya) na podejściu do portu Umm Kasr. Sąsiedni terminal MABOT (Mina al-Bakr) zajęli w tym samym czasie Navy SEALs. Oba szturmy były częścią jednej operacji dowodzonej przez Amerykanów. Obyło się bez zabitych po obu stronach, a obraz z przebiegu akcji był na żywo przekazywany do stanowiska dowodzenia na krążowniku USS „Valley Forge”.

Operacja miała znaczenie nie tylko taktyczne. Była również sprawdzianem zdolności do działania w środowisku koalicyjnym, według wspólnych procedur, przy współdzielonym planowaniu i łączności. Jak relacjonuje gen. Polko, zastępca szefa Sztabu Generalnego gen. Lech Konopka mówił wtedy mediom, że to pierwszy raz od zakończenia walk z UPA w 1947 roku, kiedy oddział Wojska Polskiego bojowo uczestniczył w wojnie.

Dlatego Irak 2003 warto traktować nie jako prostą opowieść o „wejściu do pierwszej ligi”, lecz jako symbol praktycznej interoperacyjności. W realnej operacji koalicyjnej liczą się nie tylko umiejętności pojedynczego operatora. Liczą się wspólne standardy, rozumienie procedur, zdolność do przekazywania informacji, kompatybilność systemów, zaufanie oraz przygotowanie całego zaplecza.

Od GROM-u do systemu SOF

Jednym z najważniejszych skutków doświadczeń po 2001 roku był rozwój polskich Wojsk Specjalnych jako systemu, a nie tylko zbioru pojedynczych jednostek.

Najbardziej widoczny w mediach jest operator. Najważniejszy jest jednak system, który pozwala mu działać.

Zespół bojowy potrzebuje rozpoznania. Rozpoznanie potrzebuje analityków i środków technicznych. Działanie w dużej odległości wymaga transportu, zabezpieczenia medycznego, logistyki i łączności. Operacja wymaga dowództwa zdolnego do planowania, koordynacji i współpracy z innymi komponentami Sił Zbrojnych oraz sojusznikami.

Sukces spod Umm Kasr nie przełożył się na to automatycznie. Gen. Polko wspomina powrót do kraju z przekonaniem, że na bazie GROM-u powstaną teraz samodzielne Wojska Specjalne – i to, co nastąpiło potem: „łatwiej było pokonać Saddama Husajna niż wygrać z biurokratami. O powstanie Wojsk Specjalnych GROM walczył kolejne trzy lata”.

1 stycznia 2007 roku sformowano Dowództwo Wojsk Specjalnych. 24 maja 2007 roku Sejm uchwalił ustawę, która wyodrębniła Wojska Specjalne jako samodzielny rodzaj Sił Zbrojnych RP; weszła w życie 4 lipca 2007 roku. Był to ważny etap budowy struktur integrujących dowodzenie, szkolenie, przygotowanie operacyjne i rozwój zdolności.

Sama struktura dowodzenia zmieniała się później jeszcze kilka razy. Reforma systemu kierowania i dowodzenia z 2014 roku zlikwidowała Dowództwo Wojsk Specjalnych, a obecne Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych działa od 2015 roku. Wojska Specjalne są przygotowywane do prowadzenia operacji w kraju i poza jego granicami, w czasie pokoju, kryzysu i wojny.

W skład systemu wchodzą dziś m.in.:

  • Jednostka Wojskowa GROM;
  • Jednostka Wojskowa Komandosów;
  • Jednostka Wojskowa FORMOZA;
  • Jednostka Wojskowa AGAT;
  • Jednostka Wojskowa NIL;
  • Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych.

Jednostka Wojskowa Komandosów rozwija zdolności przede wszystkim w środowisku lądowym. FORMOZA jest kojarzona ze środowiskiem morskim i działaniami przybrzeżnymi. Według strony AGAT-u podstawowym przeznaczeniem jednostki jest wsparcie bojowe pozostałych jednostek Wojsk Specjalnych. Jest ona jednak przygotowana także do samodzielnego prowadzenia pełnego spektrum operacji specjalnych. NIL odpowiada za system dowodzenia, zabezpieczenie informacyjne i logistyczne operacji specjalnych. Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych, utworzone w 2019 roku, prowadzi szkolenie dla całego komponentu.

Operacje specjalne nie obejdą się bez lotnictwa – i ono także uczyło się na misjach. W Iraku śmigłowce polskiego kontyngentu tworzyły Samodzielną Grupę Powietrzno-Szturmową, a w Afganistanie Samodzielną Grupę Powietrzną z Mi-17 i Mi-24, która wspierała również działania komandosów. Z tych doświadczeń korzystała sformowana w 2010 roku w Powidzu 7. Eskadra Działań Specjalnych: większość jej żołnierzy miała za sobą misje w Iraku lub Afganistanie, a jej strzelców pokładowych szkolili Amerykanie ze 160. Pułku Lotniczego Operacji Specjalnych. Od 1 lutego 2023 roku na bazie eskadry działa Powietrzna Jednostka Operacji Specjalnych, która na co dzień podlega 3. Skrzydłu Lotnictwa Transportowego, a w działaniach realnych przechodzi pod dowodzenie Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych.

To właśnie jest różnica między obrazem Wojsk Specjalnych znanym z filmów a ich rzeczywistym funkcjonowaniem. Nie chodzi wyłącznie o spektakularne wejście do celu. Chodzi o długotrwałe przygotowanie, ludzi, procedury, sprzęt, informację, logistykę i dowodzenie.

Lekcja po 25 latach

Dwadzieścia pięć lat po zamachach z 11 września terroryzm nadal pozostaje zagrożeniem. Nie jest już jednak jedynym, a w Europie nie zawsze nawet najważniejszym wyzwaniem bezpieczeństwa.

Współczesne państwa muszą przygotowywać się jednocześnie na:

  • działania hybrydowe;
  • operacje informacyjne;
  • cyberataki;
  • presję na infrastrukturę krytyczną;
  • użycie bezzałogowych systemów rozpoznania i rażenia;
  • działania poniżej progu otwartego konfliktu;
  • ryzyko wojny pełnoskalowej między państwami.

To zmienia również rolę Wojsk Specjalnych.

SOF nie mogą być przygotowywane wyłącznie do działań kontrterrorystycznych czy operacji przeciwko nieregularnym grupom zbrojnym. Muszą umieć działać także w środowisku konfliktu o wysokiej intensywności, wobec przeciwnika posiadającego artylerię, lotnictwo, drony, zaawansowane rozpoznanie, obronę powietrzną i własne zdolności specjalne.

Część fundamentów pozostaje jednak taka sama. Małe zespoły. Wysokie kompetencje. Inicjatywa. Dyscyplina. Zdolność adaptacji. Rozpoznanie. Precyzja. Współpraca z większym systemem.

Afganistan pozostawił jeszcze jedną ważną lekcję. Skuteczność pojedynczej operacji nie oznacza automatycznie sukcesu strategicznego.

Można precyzyjnie wykonać zadanie. Można zatrzymać ważnego przeciwnika. Można zniszczyć infrastrukturę lub ewakuować ludzi z zagrożonego miejsca. Żadne z tych działań samo w sobie nie zastąpi jednak spójnej strategii politycznej, stabilnych instytucji państwa partnerskiego ani długofalowego planu bezpieczeństwa.

W 2021 roku, po decyzji o wycofaniu sił, NATO zakończyło misję Resolute Support. W sierpniu tego samego roku, w odrębnej operacji, polski kontyngent – w tym komandosi GROM-u – ewakuował ludzi z lotniska w Kabulu. Te dni przypomniały, jak ważne są zdolności szybkiego reagowania, współpracy między służbami, planowania kryzysowego oraz działania pod presją czasu.

Dla Polski epoka po 11 września była czasem przejścia od rozproszonych jednostek specjalnych – z GROM-em jako najbardziej rozpoznawalnym symbolem – do rozwijanego systemu Wojsk Specjalnych – zdolnego współpracować z sojusznikami, działać w różnych środowiskach i odpowiadać na zmieniające się zagrożenia.

Najtrudniejsza operacja nie zaczyna się w chwili wejścia zespołu do strefy działania. Zaczyna się dużo wcześniej: od selekcji ludzi, szkolenia, informacji, planowania, logistyki, dowodzenia i decyzji podejmowanych daleko od miejsca, w którym padną pierwsze strzały.

Najczęstsze pytania

Czy 11 września stworzył polskie Wojska Specjalne?

Nie. GROM powstał 13 lipca 1990 roku, a jednostka w Lublińcu, dzisiejsza JWK, ma korzenie w latach 60. Wojska Specjalne jako odrębny rodzaj Sił Zbrojnych RP wyodrębniono ustawą z 24 maja 2007 roku. Zamachy z 11 września przyspieszyły ten proces i zwiększyły skalę użycia jednostek, ale ich nie powołały.

Czy wojna w Iraku była operacją NATO?

Nie. Inwazję na Irak w 2003 roku prowadziła koalicja kierowana przez Stany Zjednoczone, a Polska uczestniczyła w niej na podstawie własnej decyzji. Artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego zastosowano po zamachach z 11 września, ale nie był on podstawą inwazji na Irak. Kampanię w Afganistanie rozpoczęła operacja Enduring Freedom prowadzona przez USA i partnerów, a działająca na mandat ONZ misja ISAF od 2003 roku była dowodzona przez NATO.

Co GROM zrobił na początku wojny w Iraku?

W nocy z 20 na 21 marca 2003 roku komandosi GROM-u opanowali terminal naftowy KAAOT na podejściu do portu Umm Kasr. Sąsiedni terminal MABOT zajęli równocześnie Navy SEALs. Wcześniej, od 2002 roku, GROM uczestniczył w Zatoce Perskiej w kontroli jednostek podejrzewanych o przemyt irackiej ropy.

Z czego składają się dziś polskie Wojska Specjalne?

Z pięciu jednostek – GROM, JWK, FORMOZA, AGAT i NIL – oraz Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych, pod Dowództwem Komponentu Wojsk Specjalnych. Wsparcie lotnicze zapewnia m.in. Powietrzna Jednostka Operacji Specjalnych – na co dzień podległa 3. Skrzydłu Lotnictwa Transportowego, a w działaniach realnych dowodzona przez DKWS.

Powiązane wpisy

Źródła

  • NATO, Collective defence and Article 5 – decyzje Rady Północnoatlantyckiej z 12 września i 2 października 2001 roku, operacje Eagle Assist i Active Endeavour.
  • NATO, ISAF’s mission in Afghanistan (2001–2014) – przejęcie dowodzenia 11 sierpnia 2003 roku, liczebność i liczba państw.
  • NATO, Resolute Support Mission in Afghanistan (2015–2021).
  • 9/11 Memorial & Museum, 9/11 FAQs – liczba ofiar.
  • USSOCOM, About USSOCOM – utworzenie dowództwa w 1987 roku.
  • NATO, AJP-3.5 Allied Joint Doctrine for Special Operations – definicja operacji specjalnych.
  • R. Polko, wspomnienia w numerze jubileuszowym „Bezpieczeństwo. Teoria i Praktyka” 2/2020, s. 217–222, PDF – cytaty gen. Polki i gen. Konopki, sytuacja GROM-u w 2001 roku.
  • T. Sapierzyński, Operacje bojowe JW GROM w pierwszej dekadzie XXI wieku, „Bezpieczeństwo. Teoria i Praktyka” 2/2020, PDF – Afganistan 2002–2004, Zatoka Perska, KAAOT.
  • R. Wiśniewski (UAM), Rola wojsk specjalnych w systemie obronnym RP – rozwój wojsk specjalnych po zimnej wojnie i po 11 września.
  • U.S. Army Center of Military History, Allied Participation in Operation Iraqi Freedom, CMH Pub 59-3-1, PDF – udział polskich komandosów w opanowaniu platform naftowych pod Umm Kasr.
  • M.K. Day, OIF Second Night: SEAL Assault on the GOPLATs, Defense Media Network, 2015 – podział zadań między SEALs i GROM, brak ofiar.
  • Ustawa z 24 maja 2007 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2007 nr 107, poz. 732.
  • Strony jednostek: grom.wp.mil.pl (historia jednostki), agat.wp.mil.pl (zadania), nil.wp.mil.pl, cszws.wp.mil.pl.
  • Dowództwo Generalne RSZ, Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych.
  • „Polska Zbrojna”, „Równanie z »Iksem«” – pododdział Formozy na ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” w Zatoce Perskiej.
  • Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa, plansza „Operacje Wojsk Specjalnych – JW FORMOZA” – udział w MIF od 2000 roku, TF-49 (2008) i TF-50 (2011).
  • Special-Ops.pl, materiały o udziale Formozy w PKW Afganistan (2008, 2011).
  • „Polska Zbrojna”, „Strzelcy na celowniku” – strzelcy pokładowi 7. Eskadry Działań Specjalnych.
  • pjos.wp.mil.pl – historia 7. Eskadry Działań Specjalnych i PJOS.
  • K. Wójcik, wypowiedź dla SilentHeroes (nagranie z 8 września 2026).
  • Zdjęcie główne: Tribute in Light nad Manhattanem, 11 września 2006, fot. Denise Gould / U.S. Air Force, domena publiczna (Wikimedia Commons).
  • Kwapisz, Wkład PKW w kształtowanie bezpieczeństwa…, „Obronność. Zeszyty Naukowe” 1(9)/2014 – bilans poległych w Afganistanie.
  • „Polska Zbrojna”, „Misja, w której stawką było życie”; MILMAG, „Koniec misji ewakuacyjnej w Afganistanie” – udział żołnierzy JW GROM w ewakuacji z Kabulu w 2021 roku.

SilentHeroes.pro – historia, selekcja i przygotowanie do służby w Wojskach Specjalnych.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Trzymajmy ton — bez wyzwisk, bez teorii spiskowych, bez ujawniania danych operatorów.

Zaloguj się