🎁 Odbierz -10% na pierwsze zamówienie. Zapisz się i zgarnij kod.
JWK

Ciemnozielony beret. Historia najbardziej rozpoznawalnego znaku polskich komandosów

JWK ·
SilentHeroes
SilentHeroes
| 6 min czytania |

Jest najbardziej rozpoznawalnym elementem wyglądu polskiego komandosa i jednocześnie najmłodszym wzorem beretu w Wojsku Polskim. Ciemnozielony — kolor zarezerwowany wyłącznie dla żołnierzy Wojsk Specjalnych. Jego historia zaczyna się w szkockim miasteczku w 1942 roku, a jeden z jej najważniejszych momentów przypadł na dzień, w którym zginął twórca nowoczesnych polskich Wojsk Specjalnych.

Czym różni się od pozostałych beretów w polskiej armii

Beret Wojsk Specjalnych krojem, sposobem noszenia i brakiem oznak stopnia nawiązuje do tradycji anglosaskich — opisuje go tak mjr rez. Tomasz „Burza” Burzyński, były oficer JWK, na łamach „Polski Zbrojnej”. Orzełek umieszczony jest na wysokości lewego oka. Gdy się pojawił, wzbudzał sensację właśnie tymi detalami: nietypowym krojem, położeniem orła i tym, że nie sposób z niego odczytać stopnia noszącego.

Do palety polskich beretów — bordowego, szkarłatnego, zielonego i czarnego — doszedł wtedy ciemnozielony. Potrzeba odrębnego nakrycia głowy pojawiła się po utworzeniu Dowództwa Wojsk Specjalnych jako osobnego rodzaju sił zbrojnych.

Szkocja, sierpień 1942

Korzenie sięgają jednak znacznie głębiej — do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W sierpniu 1942 roku sformowano 1. Samodzielną Kompanię Komandosów, a jej dowódcą został kpt. Władysław Smrokowski. Trzon stanowili żołnierze 2. Batalionu 1. Brygady Strzelców, stacjonujący w szkockim Cupar.

W październiku 1942 roku kompania przeniosła się do Fairbourne w północnej Walii i weszła w skład 10. Międzyalianckiego Commando jako jego 6. kompania. Szkolenie przechodziła w Fairbourne oraz w słynnym Commando Depot w Achnacarry — broń palna, sztylet, walka wręcz, wspinaczka. W grudniu 1943 roku trafiła na front włoski, uchodząc za najlepiej przygotowany oddział 10. Commando.

To właśnie ci żołnierze jako pierwsi nosili ciemnozielony beret komandosa. Smrokowski, później dowódca 2. Batalionu Komandosów Zmotoryzowanych, został pośmiertnie mianowany podpułkownikiem.

Kto dziś nosi te tradycje

Dziedzictwo 1. Samodzielnej Kompanii Komandosów przejęła Jednostka Wojskowa Komandosów — formalnie Decyzją Nr 50/MON z 12 lutego 2014 roku. W strukturze jednostki tradycje te niesie Zespół Bojowy B, który dziedziczy zarówno po kompanii ze Szkocji, jak i po 62. Kompanii Specjalnej Commando z Bolesławca (1967–1994).

Pamięć o obu formacjach ma w Lublińcu swoje miejsce — pisaliśmy o Sali Tradycji Zespołu Bojowego B oraz o Izbie Pamięci COMMANDO.

Droga powrotna

Jak beret wrócił do Lublińca po kilkudziesięciu latach? Wersję wydarzeń podaje sama jednostka. Według Jednostki Wojskowej Komandosów idea powrotu narodziła się w 1. Pułku Specjalnym Komandosów, przy okazji wręczania proporca 2. Batalionowi Specjalnemu — ale „na podatny grunt trafiła dopiero po powstaniu Dowództwa Wojsk Specjalnych”. Impetu mieli jej nadać oficerowie DWS.

⚠ Ten fragment opisu opieramy wyłącznie na komunikacie jednostki i nie znaleźliśmy dla niego niezależnego potwierdzenia. Zbieżny jest natomiast z tym, co niezależnie pisze „Polska Zbrojna”: że potrzeba odrębnego beretu wyniknęła właśnie po powołaniu DWS.

10 kwietnia 2010

I tu historia beretu splata się z jedną z najtrudniejszych dat w historii polskiego wojska. Gen. broni Włodzimierz Potasiński, pierwszy dowódca Wojsk Specjalnych i współtwórca ich nowoczesnego kształtu, zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie pod Smoleńskiem.

Tego samego dnia po raz pierwszy założył nowy, ciemnozielony beret. Przypomniano to podczas jego pogrzebu, a zapis znajdujemy w relacji Ireneusza Chloupka na łamach „Special Ops”:

Przypomniał, że w dniu katastrofy po raz pierwszy założył On nowy, ciemnozielony beret żołnierza wojsk specjalnych, który już zawsze będzie się kojarzył z jego osobą i jego tragiczną śmiercią.

Data brzmi tak nieprawdopodobnie, że odruchowo chce się ją uznać za pomyłkę. Nie jest — sprawdziliśmy ją niezależnie od komunikatu jednostki. Generał, który doprowadził do powstania odrębnego rodzaju sił zbrojnych, założył jego znak rozpoznawczy w ostatnim dniu życia.

Imię gen. Potasińskiego nosi dziś Jednostka Wojskowa Formoza. Pod jego pomnikiem, obok pomnika patrona, żołnierze JW NIL składają wiązanki podczas swojego święta.

Znak, który łączy dwie epoki

W tym roku Jednostka Wojskowa Komandosów obchodzi 65-lecie — jej rodowód sięga rozkazu z 23 września 1961 roku. Z tej okazji jednostka przypomina kolejne symbole i znaki szczególne, które przez lata budowały jej tożsamość. Beret otwiera tę listę nie przez przypadek: jest jedynym elementem munduru, który łączy komandosów z Achnacarry z operatorami z Lublińca — i jedynym, po którym rozpoznaje ich każdy, kto nigdy nie był w koszarach.

O pozostałych znakach — oznace rozpoznawczej, odznace pamiątkowej i sztandarze — pisaliśmy w osobnym tekście o symbolach JWK.

Najczęstsze pytania

Dlaczego beret Wojsk Specjalnych jest ciemnozielony, a nie zielony?

Bo zielony był już zajęty. W polskiej armii funkcjonowały wcześniej berety bordowy, szkarłatny, zielony i czarny — dopiero po utworzeniu Dowództwa Wojsk Specjalnych doszedł odcień ciemnozielony, zarezerwowany dla żołnierzy WS.

Czym różni się od pozostałych beretów poza kolorem?

Krojem, sposobem noszenia i brakiem oznak stopnia — to nawiązanie do tradycji anglosaskich. Orzełek nosi się na wysokości lewego oka. Ze stroju żołnierza WS nie da się więc odczytać jego stopnia.

Kto pierwszy nosił ciemnozielony beret w polskim wojsku?

Żołnierze 1. Samodzielnej Kompanii Komandosów, sformowanej w Szkocji w sierpniu 1942 roku. Jej dowódcą był kpt. Władysław Smrokowski, pośmiertnie mianowany podpułkownikiem.

Czy to prawda, że gen. Potasiński założył beret w dniu katastrofy smoleńskiej?

Tak. Fakt ten przypomniano podczas pogrzebu generała, a odnotowała go relacja w „Special Ops”. Sprawdziliśmy to u źródła, niezależnie od komunikatu jednostki — data 10 kwietnia 2010 roku jest prawidłowa.

Która część JWK dziedziczy tradycje komandosów ze Szkocji?

Zespół Bojowy B. Dziedziczy tradycje 1. Samodzielnej Kompanii Commando (1942–1944) oraz 62. Kompanii Specjalnej Commando z Bolesławca (1967–1994). Dziedzictwo pierwszej z nich JWK przejęła Decyzją Nr 50/MON z 12 lutego 2014 roku.

Źródła

  • mjr rez. Tomasz „Burza” Burzyński, Krótka historia beretu — polska-zbrojna.pl (charakterystyka beretu WS: krój, brak oznak stopnia, kolor, geneza po powstaniu DWS).
  • Ireneusz Chloupek, Pożegnanie Generała, „Special Ops” 5–6/2010 — special-ops.pl (beret założony przez gen. Potasińskiego w dniu katastrofy).
  • 1. Samodzielna Kompania Komandosów (VIII.1942–1944), kpt. Władysław Smrokowski, Cupar → Fairbourne → Achnacarry → front włoski; 10. Międzyalianckie Commando — materiały Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych.
  • Dziedziczenie tradycji: Decyzja Nr 50/MON z 12.02.2014 (JWK); tradycje Zespołu Bojowego B — komunikaty Jednostki Wojskowej Komandosów.
  • Geneza powrotu beretu (1. Pułk Specjalny Komandosów, proporzec 2. Batalionu Specjalnego, rola DWS) — komunikat Jednostki Wojskowej Komandosów, cykl na 65-lecie. ⚠ Bez niezależnego potwierdzenia.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Trzymajmy ton — bez wyzwisk, bez teorii spiskowych, bez ujawniania danych operatorów.

Zaloguj się