W gdańskim Nowym Porcie, przy ulicy Oliwskiej, mieści się jedna z najmniej rozpoznawalnych, a zarazem najbardziej wymagających formacji kontrterrorystycznych w kraju – Wydział Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Jej operatorzy nie pokazują twarzy ani nazwisk, a ich zadania – abordaże na płynące statki, wielogodzinna praca pod wodą, zatrzymywanie najgroźniejszych przestępców na Wybrzeżu – dla większości obywateli pozostają niewidoczne. Reportaż Małgorzaty Zimnoch dla portalu gdansk.pl pokazał kawałek tego świata; poniżej układamy tę relację w pełny profil jednostki, zestawiając ją z oficjalnymi danymi Straży Granicznej.
Kim jest WZD Morskiego Oddziału Straży Granicznej
Zacznijmy od rzeczy, która mogłaby się wydawać oczywista: to nie jest wojsko. Straż Graniczna podlega Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, a nie Ministerstwu Obrony Narodowej – choć uzbraja się dziś „po wojskowemu” (karabinki MSBS Grot, karabiny maszynowe UKM-2020S, uzbrojone śmigłowce). W strukturze formacji komponent kontrterrorystyczny tworzą Wydziały Zabezpieczenia Działań (WZD) – pododdziały bojowe w wybranych oddziałach wojewódzkich – oraz centralne Biuro Zabezpieczenia Działań (BZD) przy Komendzie Głównej.
WZD Morskiego Oddziału (roboczo: WZD MOSG) odpowiada za morski wymiar tych zadań. Jak podaje reportaż, jednostka zabezpiecza całe polskie wybrzeże – od Świnoujścia po wschodni kraniec granicy morskiej – ale jej trzon i baza znajdują się właśnie w gdańskim Nowym Porcie. Warto pilnować nazewnictwa: WZD Straży Granicznej to nie policyjne SPKP ani BOA, ani wojskowa FORMOZA. To kolejny, osobny filar polskiego kontrterroryzmu – obok policyjnego i wojskowego, a przy tym chyba najmniej znany opinii publicznej.
Co robi – zadania morskich kontrterrorystów
Lista zadań WZD wygląda jak wyjęta z kina sensacyjnego, ale za każdym punktem stoi realnie ćwiczona umiejętność:
- Operacje boardingowe (abordaże) – wejścia na płynące statki z pokładu szybkich łodzi szturmowych typu RIB.
- Praca podwodna – wielogodzinne zadania nurków bojowych.
- Działania w dostępie linowym – techniki wysokościowe i zjazdy na linach.
- Ryzyko minerskie – rozpoznanie i neutralizacja zagrożeń minersko-pirotechnicznych.
Oficjalny katalog zadań WZD jest jeszcze szerszy niż sam abordaż. Poza wejściami na statki obejmuje on stałą gotowość kontrterrorystyczną, ochronę strategicznych obiektów i instalacji morskich (w tym platform wiertniczych) na polskich obszarach morskich, działania przeciwdywersyjne, zabezpieczanie zatrzymań osób groźnych, ochronę osób z kategorii VIP oraz bojowe działania pirotechniczne. Sam wydział dzieli się na sekcje realizacji i wsparcia. Że to nie teoria, widać po ćwiczeniach abordażowych na Zatoce Gdańskiej, które opisuje Morski Oddział: podejście RIB-em, wejście na pokład i neutralizacja zagrożenia. Stawką jest reagowanie na terror i sabotaż na Bałtyku, gdzie w ostatnich latach mocno wzrosło znaczenie tak zwanej floty cieni.

Jak się tam trafia i jak długo trwa szkolenie
Do WZD nie przychodzi się „z cywila”. Dobór jest wewnętrzny – kandydować mogą wyłącznie czynni funkcjonariusze Straży Granicznej. Procedura doboru jest czteroetapowa: analiza CV, test sprawności fizycznej, badania lekarskie i psychologiczne oraz rozmowa kwalifikacyjna. Zakwalifikowani są oddelegowani do WZD na okres próbny – minimum trzy miesiące, w czasie których ocenia się ich cechy fizyczne i psychiczne oraz współpracę w zespole. Jako mile widziane atuty MOSG wymienia uprawnienia nurka, patent sternika motorowodnego, tytuł ratownika medycznego, prawo jazdy kategorii C+E oraz uprawnienia instruktorskie (strzelectwo, walka wręcz, wspinaczka wysokogórska).
Jak wygląda to dalej? Według relacji operatorów przytoczonej w reportażu gdansk.pl, pierwszym etapem jest czteromiesięczne szkolenie bazowe, przygotowujące do zadań bojowych. Wykształcenie w pełni autonomicznego operatora – zdolnego do samodzielnego wykonywania misji – zajmuje jednak około trzech lat. Rozwój ma charakter ewolucyjny: od roli wykonawcy, przez dowodzenie grupami bojowymi, aż po kierowanie pełnoskalowymi operacjami. Równolegle biegnie ścieżka specjalistyczna oparta na hierarchii uprawnień – na przykład od młodszego nurka, przez nurka kierującego pracami podwodnymi, po instruktora.
A normy sprawnościowe?
Wbrew obiegowej opinii normy nie są tajne. Do formacji wchodzi się przez ogólny test kandydata do Straży Granicznej (rozporządzenie MSWiA z 17 stycznia 2025 r.), ale test do samego WZD jest osobny, trudniejszy i – co ważne – publiczny: to załącznik nr 2 do tego samego rozporządzenia, sekcja dla „komórek właściwych w sprawach zabezpieczenia działań”, którą MOSG dołącza wprost do ogłoszenia o naborze.
Test WZD dla mężczyzn liczy osiem prób, każda punktowana od 1 do 10; warunek zaliczenia to co najmniej 1 punkt w każdej próbie. Poniżej próg zaliczenia (1 pkt) zestawiony z wynikiem na maksa (10 pkt), żeby było widać rozpiętość:
| Próba (mężczyźni) | Próg (1 pkt) | Maks (10 pkt) |
|---|---|---|
| Skok w dal z miejsca | 2,20 m | 3,00 m |
| Bieg zwinnościowy | 14,4 s | 12,6 s |
| Wyciskanie sztangi (ciężar = masa ciała) | 3 | 12 |
| Podciąganie na drążku | 10 | 20 |
| Uginanie ramion na poręczach (dipy) | 12 | 25 |
| Siady z leżenia (1 min) | 46 | 55 |
| Bieg 12 min (test Coopera) | 2500 m | 3000 m |
| Pływanie 50 m | 50 s | 32 s |
Kobiety zdają zestaw dopasowany do fizjologii: zamiast wyciskania i podciągania – zwis na ugiętych ramionach (od 18 do 36 s) i pompki (od 20 do 30), skok w dal od 1,90 do 2,80 m, a pływanie 50 m od 52 do 34 s. Nikogo nie zdziwi, że w jednostce morskiej pływanie jest obowiązkową próbą, a nie dodatkiem. I jeszcze jedno: to wciąż tylko egzamin wejściowy – realny poziom operatora, po latach szkolenia, plasuje się bliżej górnej krawędzi tej tabeli, bo pod wodą i na pokładzie statku w ruchu, z kilkudziesięcioma kilogramami sprzętu, margines błędu nie istnieje.
Policz swój wynik: sprawdź, na ile punktów zdajesz każdą próbę, w kalkulatorze testu sprawności do WZD.
Ludzie bez twarzy
Zakryte twarze operatorów WZD to nie efekciarstwo, lecz konieczność. Jak tłumaczy reportaż, powód jest prozaiczny: zatrzymani przez nich sprawcy po odbyciu kary wracają na wolność, a ukrycie twarzy poza służbą chroni funkcjonariuszy i ich bliskich przed odwetem. W takiej pracy nie liczy się efektowność, lecz cechy, których nie widać: konkretny typ charakteru, w którym własna ambicja schodzi na dalszy plan wobec zespołu i zadania.

Dobrze oddają to słowa jednego z operatorów, zanotowane przez Małgorzatę Zimnoch:
Wolę być słabym wśród silnych niż silnym wśród słabych. Przyszedłem do jednostki, żeby ciągle się rozwijać i mieć wokół siebie osoby, które cały czas się rozwijają.
Inny funkcjonariusz opisuje wydział jako zbiór bardzo różnych ludzi patrzących w tę samą stronę – i to właśnie z tej różnorodności charakterów powstaje jeden spójny organizm. Nie przypadkiem, jak zauważa reportaż, jednostka przyciąga kandydatów z innych formacji specjalnych z całego kraju.
Miejsce w polskim kontrterroryzmie morskim
WZD MOSG nie działa w próżni. Morski Oddział SG otwarcie przyznaje, że jego operatorzy szkoleni są przez instruktorów JW GROM, FORMOZY oraz Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych – to rzadki przypadek, gdy służba sama nazywa swoich nauczycieli z pierwszej ligi wojsk specjalnych. Wspólny mianownik to abordaż, techniki wysokościowe i walka w bliskim kontakcie na ograniczonej przestrzeni.
Jak to wygląda w praktyce, pokazało ćwiczenie z czerwca 2026 roku: funkcjonariusze WZD MOSG ćwiczyli odbicie promu opanowanego przez uzbrojonych napastników razem z Centralnym Pododdziałem Kontrterrorystycznym Policji „BOA”, żołnierzami Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej i Marynarką Wojenną. W roli ruchomych stanowisk dowodzenia wykorzystano patrolowiec SG-301 „gen. Haller” oraz ORP „Albatros”. Cztery różne służby, jeden scenariusz – to obraz tego, jak Polska poukładała reagowanie na terror i zagrożenia hybrydowe na morzu.
Kontekst jest poważny. Na Bałtyku od 2024 roku powtarzają się uszkodzenia podmorskich kabli i incydenty z udziałem statków tak zwanej floty cieni. Sojusznicza operacja NATO Baltic Sentry zapewnia obecność okrętów, samolotów i dronów, ale – co kluczowe – NATO nie wchodzi na pokłady. Decyzja o abordażu i cała odpowiedzialność prawna zawsze spoczywają na konkretnym państwie i jego służbach narodowych. W Polsce zdolność do takiego wejścia mają FORMOZA, GROM oraz właśnie morscy kontrterroryści Straży Granicznej. To dlatego mała, hermetyczna jednostka z Nowego Portu jest dziś ważniejsza, niż sugerowałaby jej rozpoznawalność.
Przygotowanie mentalne
W jednostce takiej jak WZD ambicja musi ustąpić podporządkowaniu grupie i misji – to profil psychiczny, którego nie zbudujesz przypadkiem. Jeśli myślisz o drodze do służby, zacznij od głowy. MINDSET – Mentalny podręcznik kandydata do Wojsk Specjalnych zbiera sprawdzone frameworki odporności psychicznej w jednym miejscu.
Sprawdź podręcznik MINDSET →Najczęstsze pytania
Czym jest WZD Morskiego Oddziału Straży Granicznej?
To Wydział Zabezpieczenia Działań – pododdział kontrterrorystyczny Morskiego Oddziału Straży Granicznej z bazą w Gdańsku (Nowy Port). Specjalizuje się w abordażach, działaniach nurków bojowych, technikach wysokościowych i zadaniach minersko-pirotechnicznych na całym polskim wybrzeżu.
Czy WZD to wojska specjalne?
Nie. To formacja Straży Granicznej podległa MSWiA, a nie MON. Nie należy jej mylić z wojskową FORMOZĄ ani z policyjnymi kontrterrorystami (SPKP, BOA). To osobny filar polskiego kontrterroryzmu, który jednak blisko współpracuje z wojskami specjalnymi.
Jak zostać operatorem WZD?
Trzeba najpierw być czynnym funkcjonariuszem Straży Granicznej – dobór do WZD jest wewnętrzny i czteroetapowy (analiza CV, test sprawności, badania lekarskie i psychologiczne, rozmowa). Mile widziane są uprawnienia nurka, sternika motorowodnego, ratownika medycznego czy instruktora. Według relacji z jednostki pełne wyszkolenie autonomicznego operatora zajmuje około trzech lat.
Jakie normy sprawnościowe trzeba zdać do WZD?
Test WZD jest jawny (załącznik nr 2 do rozporządzenia MSWiA z 17 stycznia 2025 r.). Mężczyźni zdają osiem prób, każda punktowana 1-10, a warunkiem zaliczenia jest co najmniej 1 punkt w każdej. Progi minimalne to m.in.: podciąganie 10, dipy 12, bieg 12-minutowy 2500 m, pływanie 50 m do 50 s i skok w dal 2,20 m. Realny poziom operatorów jest jednak znacznie wyższy – bliżej maksimum tabeli (3000 m w Cooperze, 20 podciągnięć, 50 m w 32 s).
Dlaczego operatorzy noszą kominiarki?
Ze względów bezpieczeństwa. Zatrzymywani przez nich przestępcy po odbyciu kary wracają na wolność, więc anonimowość chroni funkcjonariuszy i ich rodziny poza służbą.
Źródła
- Małgorzata Zimnoch, Kontrterroryści z Nowego Portu, gdansk.pl – gdansk.pl (reportaż, cytaty operatorów).
- Morski Oddział Straży Granicznej, Nabór do służby w Wydziale Zabezpieczenia Działań MOSG (Katarzyna Przybysz, 27.03.2026) – katalog zadań, etapy doboru i wymagania: morski.strazgraniczna.pl. Materiały o ćwiczeniach abordażowych i szkoleniu przez GROM/FORMOZĘ/CSzWS – tamże.
- Normy sprawnościowe WZD – załącznik nr 2 do rozporządzenia MSWiA z 17 stycznia 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 79), sekcja dla komórek właściwych w sprawach zabezpieczenia działań. Ogólny nabór do SG: morski.strazgraniczna.pl.
- Komenda Główna Straży Granicznej – struktura formacji: strazgraniczna.pl.
- Ćwiczenie WZD MOSG + BOA + Żandarmeria Wojskowa + Marynarka Wojenna (czerwiec 2026) – relacja MOSG oraz portalu polskamorska.pl.
- NATO – operacja Baltic Sentry (obecność sojusznicza na Bałtyku): nato.int.
- Powiązane: Kto w Polsce szturmuje statek oraz 35 lat Straży Granicznej – granica pod wodą.