Kontynuujemy nasz cykl na Święto Jednostki Wojskowej Komandosów.
Afgańska obecność komandosów z Lublińca miała kilka wyraźnie różnych etapów: zadania ochronne w 2004 roku, działania stabilizacyjne od 2007 roku, własny zespół zadaniowy Task Force 50 od 2010 roku i wreszcie misję doradczą przy afgańskich antyterrorystach po 2015 roku. Historia 1. Pułku Specjalnego Komandosów – dziś Jednostki Wojskowej Komandosów (JWK) – w Afganistanie to opowieść o rozwoju zdolności budowanych w ścisłej współpracy z afgańskimi i sojuszniczymi partnerami, a nie o drodze od „braku walki” do pełnej samodzielności. Doświadczenie bojowe jednostka przywiozła już z Iraku.
Cała sztuka sił specjalnych polega na tym, że sami sobie planujemy operację, wymyślamy, jak ją wykonać – i czasem operacje niewykonalne zamieniają się w wykonalne.
„Soyers”, były operator JWK – podcast Strefa 44, odcinek „Soyers z JWK”, YouTube, 21.06.2026
2004: pierwsza zmiana, która nie weszła do walki
Pierwszy kontyngent 1. PSK pojawił się w Afganistanie w kwietniu 2004 roku, luzując pododdział GROM. Nie była to jednak misja bojowa: komandosi pilnowali polskiego obozu w bazie Bagram i ochraniali konwoje. Według portalu special-ops.pl zmiany nie kontynuowano, bo zadania nie odpowiadały wyszkoleniu komandosów. Działania specjalne lublinieckiej jednostki w tym teatrze zaczęły się dopiero trzy lata później.

2007: powrót do Afganistanu – Paktika
Na przełomie lipca i sierpnia 2007 roku około dwudziestu komandosów 1. PSK – trzy sekcje i komórka sztabowa – trafiło do Camp Sharana w prowincji Paktika, bazy położonej na wysokości około 2200 metrów nad poziomem morza (dane za monografią Ireneusza Chloupka w SPECIAL OPS). Tam zaczęły się afgańskie rotacje jednostki: patrole, rozpoznanie i służba w trudnym górskim terenie.
Według relacji „Soyersa”, byłego operatora jednostki, z podcastu Strefa 44 (odcinek „Soyers z JWK”, czerwiec 2026), codziennością tych zmian były nie tyle spektakularne szturmy, co walka z pogodą i terenem – lodowaty deszcz, rozmiękła glina i przeprawy przez górskie potoki. To obraz służby, którego nie pokazują filmy.
Task Force 50: działania specjalne i partnering
Przełom przyszedł w 2010 roku wraz z utworzeniem Task Force 50 (TF-50) – Zadaniowego Zespołu Bojowego Wojsk Specjalnych, sformowanego 1 maja 2010 roku w FOB Ghazni, którego trzon stanowił Zespół Bojowy C z Lublińca. Równolegle działał Task Force 49 z trzonem z GROM-u; oba zespoły tworzyły polskie zgrupowanie Wojsk Specjalnych podporządkowane dowództwu sił specjalnych ISAF. TF-50 prowadził działania oraz partnerował afgańskim formacjom przede wszystkim w Ghazni i Paktice.
Obok operacji własnych, prowadzonych z afgańskimi siłami bezpieczeństwa i koalicyjnym wsparciem, TF-50 szkolił policyjną kompanię reagowania (Provincial Response Company) w Ghazni, którą w polskich relacjach nazwano Afgańskimi Tygrysami. Część zatrzymań realizowano na podstawie koalicyjnej listy priorytetowych celów JPEL (Joint Prioritized Effects List), na której ISAF umieszczał osoby uznane za kluczowe dla siatek rebelianckich.

Krystian Wójcik, autor wspomnień „Stara paka”, służył na tej pierwszej zmianie TF-50 – od kwietnia do października 2010 roku w FOB Warrior w dystrykcie Gelan w prowincji Ghazni. Tak wspomina tamten okres w rozmowie z SilentHeroes:
Kto był w tamtym okresie w FOB Warrior, ten wie, jak to wyglądało. Niesamowita aktywność przeciwnika, który chciał tę bazę po prostu zdmuchnąć z powierzchni ziemi: wielokrotne ataki, ostrzały moździerzami i rakietami, podkładane ładunki, i tak na okrągło. Był czas, że żołnierze nie jadali na stołówce, bo w porze wydawania posiłków ostrzały były niemal codziennością. Mogę zażartować, że od ostrzałów bazy można sobie było zegarki ustawiać. Posiłki brałem na wynos, biegło się do schronu i tam jedliśmy, żeby zdążyć, zanim zacznie się ostrzał.
Krystian „Wójo” Wójcik, 17 lat służby w 1. PSK i JWK, autor „Starej paki” – rozmowa dla SilentHeroes, wrzesień 2026
Afgańskie Tygrysy: szkolenie PRC Ghazni
Szkolenie miejscowych sił to jedno z najważniejszych zadań wojsk specjalnych – mniej efektowne niż szturmy, ale kluczowe dla trwałości całej misji. Wraz z rosnącym naciskiem ISAF na budowanie zdolności afgańskich sił bezpieczeństwa komandosi z Lublińca wzięli na siebie wyszkolenie policyjnej kompanii reagowania (Provincial Response Company) w prowincji Ghazni. Wyszkoloną formację ochrzczono Afgańskimi Tygrysami.
Szkolenie prowadzono w małych, kilkuosobowych grupach i w trzech obszarach: teorii oraz procedur dowodzenia, treningu taktycznego i wreszcie realnych działań bojowych. Według materiałów Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa pełną samodzielność taktyczną Tygrysy osiągnęły w 2012 roku. Polscy instruktorzy i afgańscy przełożeni zaliczali je do najlepiej przygotowanych pododdziałów antyterrorystycznych afgańskiej policji. Chrzest bojowy przechodziły u boku polskich komandosów we wspólnych operacjach w Ghazni.
Operacje 2010-2011: od składów broni po przywódców talibów
Lata 2010-2013 to dla komandosów z Lublińca seria operacji w prowincji Ghazni, prowadzonych z afgańskimi partnerami i polskim wsparciem. Na początku sierpnia 2010 roku, w trudnodostępnym górskim dystrykcie Jaghato, żołnierze 1. PSK wraz z Samodzielną Grupą Powietrzną, saperami i afgańskimi siłami bezpieczeństwa przejęli duże ilości amunicji i materiałów wybuchowych oraz rozpracowali przygotowane stanowiska ogniowe rebeliantów. Informacje pochodziły od Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Niespełna dwa miesiące później, 26 września 2010 roku, w dystrykcie Andar komandosi 1. PSK, działając z oficerami Służby Wywiadu Wojskowego i afgańskimi siłami bezpieczeństwa, zatrzymali jednego z najbardziej poszukiwanych przywódców talibów w regionie, figurującego na liście JPEL. Wsparcie z powietrza dały polskie śmigłowce Samodzielnej Grupy Powietrznej. Centrum Weterana opisuje to zatrzymanie jako pierwsze w historii polskiej armii ujęcie przywódcy z listy JPEL.
Rok później, w nocy z 19 na 20 listopada 2011 roku, komandosi z Lublińca – już jako Task Force 50 – pojmali w prowincji Ghazni kolejnego poszukiwanego z listy JPEL, Mullę Abdula Wakhila. Wspierali ich żołnierze Zgrupowania Bojowego „Alfa” i Samodzielnej Grupy Powietrzno-Szturmowej oraz polski wywiad. Według komunikatu Dowództwa Operacyjnego Wakhil stał za przygotowaniem i koordynacją większości ataków na polskie siły w tym rejonie, w tym za zamachem na konwój z sierpnia 2011 roku, w którym zginął sierż. Szymon Sitarczuk. Wakhila zaskoczono we śnie, z odbezpieczoną bronią w zasięgu ręki, której nie zdążył użyć – razem z nim zatrzymano jego ochroniarza i kolejnego wysoko postawionego rebelianta. Informacje o miejscu jego pobytu dostarczyli oficerowie Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Sledgehammer 2012: odbicie zakładników w Sharanie
Najgłośniejszą operacją TF-50 stała się akcja o kryptonimie Sledgehammer z 10 stycznia 2012 roku w Sharanie, stolicy prowincji Paktika. Terroryści w afgańskich mundurach, rozpoznani na punkcie kontrolnym w drodze na siedzibę gubernatora, zabarykadowali się w budynku z zakładnikami; co najmniej jeden miał kamizelkę samobójczą. Po trzech nieudanych próbach sił amerykańskich i afgańskiej policji szturm wykonało ośmiu operatorów JWK pod dowództwem Marcina Suszki, od grudnia 2023 roku dowódcy JWK. Według portalu special-ops.pl wspierało ich sześciu operatorów i dwóch strzelców wyborowych Wydziału Działań Specjalnych Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej z Warszawy oraz szkolona przez Polaków grupa afgańskich antyterrorystów. Jednostka określa tę akcję jako pierwszą w historii Wojska Polskiego operację ratowania zakładników przetrzymywanych przez terrorystów-samobójców. Szczegółowo opisaliśmy ją w osobnym tekście: Operacja Sledgehammer.
Operacja doczekała się reportażu książkowego: Jarosław Rybak, Task Force 50. Operacja „Sledgehammer” (Wydawnictwo Ender, 2013), zbudowanego z relacji uczestników akcji.
Nie była to jedyna taka akcja tamtej zimy. Niespełna miesiąc później, 3 lutego 2012 roku, w prowincji Ghazni wspólne Zgrupowanie Wojsk Specjalnych – w którego skład wchodzili komandosi z Lublińca obok operatorów GROM, Dowództwa Wojsk Specjalnych i jednostki NIL – uwolniło zakładnika i zatrzymało pięciu porywaczy. Uprowadzony był pracownikiem afgańskiej firmy współpracującej z zespołem odbudowy prowincji i miał zostać tego dnia zamordowany dla zastraszenia lokalnej ludności. Akcję przygotowano we współpracy z afgańskim i polskim wywiadem, przy wsparciu Zgrupowania Bojowego „Alfa”.
W ogromnej większości operacje, w których uczestniczyłem, HRO (Hostage Rescue Operation), HRA (High Risk Arrest), WCR (Weapon Cache Recovery), były wspierane przez NATO. Zarówno w misjach w Afganistanie, jak i w Iraku Siły Powietrzne USA grały wiodącą rolę. To środki US Air Force najczęściej zapewniały wsparcie bezpilotowców […], ale też platformy – samoloty wsparcia operacji specjalnych m.in. AC-130 Gunship. One dawały nam poczucie bezpieczeństwa oraz świadomość sytuacyjną z rejonu operacji. Wiedzieliśmy, że dzięki nim możemy być bardzo precyzyjni i skuteczni.
st. chor. sztab. Mirosław Ziarniak, 27 lat w JWK, pięć zmian w Afganistanie – rozmowa z Markiem Kozubalem, „Rzeczpospolita”, 24.06.2026
2013: ostatni rok ISAF w Ghazni
Już jako JWK jednostka 6 sierpnia 2013 roku, wspólnie z wyszkolonymi przez siebie Afgańskimi Tygrysami, rozbiła w Ghazni grupę terrorystyczną odpowiedzialną za ostrzały bazy i zamachy bombowe wzdłuż strategicznej Highway-1. W wymianie ognia zginął jej dowódca, Zia Mohammad „Mawaz”, wraz z trzema innymi bojownikami; pięciu kolejnych rebeliantów zatrzymano i przekazano afgańskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Działania wspierały polskie i amerykańskie śmigłowce oraz samoloty rozpoznania obrazowego.
Ten sam miesiąc przyniósł jednostce najboleśniejszą stratę afgańskiej dekady. W nocy z 23 na 24 sierpnia 2013 roku w prowincji Ghazni zginął st. chor. sztab. Mirosław „Miron” Łucki – jedyny komandos z Lublińca poległy w Afganistanie, dziś patron Zespołu Bojowego i dorocznego Memoriału M.I.R.O.N.
Koniec ISAF i powrót w nowej roli
Misja ISAF zakończyła się w grudniu 2014 roku. Dla komandosów z Lublińca zamknęło to okres afgańskich zmian: epizod ochronny z 2004 roku i wieloletnie działania prowadzone od 2007 roku. Jednostką dowodził wówczas płk Wiesław Kukuła (dowódca JWK w latach 2012-2016). Już w 2015 roku Polacy wrócili do Afganistanu w ramach misji Resolute Support, w założeniu niebojowej – jako zespół szkoleniowo-doradczy o kryptonimie SOAT-50, stacjonujący w Kandaharze.
SOAT-50: mentoring podczas operacji partnerskich
W nowej formule zespół JWK szkolił i doradzał afgańskiej policyjnej jednostce antyterrorystycznej ATF-444, zwanej potocznie „trzema czwórkami”. Zmienił się model działania: operacje wykonywali Afgańczycy, a polscy komandosi towarzyszyli im, doradzali w trakcie działań i koordynowali koalicyjne lotnictwo oraz wsparcie ratowników, snajperów i saperów – z zachowaniem prawa do użycia siły w ramach mandatu. Jak mówił ówczesny dowódca JWK płk Michał Strzelecki w „Polsce Zbrojnej”, w czasie operacji partnerowanych komandosi „towarzyszą ATF-444, w trakcie działań doradzają dowódcy operacji”; dowódca SOAT-50 ujął to krócej: „My pomagamy, oni wykonują zadania”.

Model przyniósł efekty. Przy wsparciu i doradztwie polskich operatorów ATF-444 przeprowadziła między innymi udane akcje uwalniania zakładników: po ataku z 8 grudnia 2015 roku w Kandaharze uwolniła 25 osób, kobiety i dzieci, bez ofiar wśród zakładników, a w maju 2017 roku w prowincji Helmand – jedenastu więźniów (czterech policjantów, dwóch żołnierzy i pięciu cywilów) przetrzymywanych przez talibów od około czterech miesięcy, przy wsparciu polskich doradców, oficerów SKW i lotnictwa USA. „Polska Zbrojna” przytaczała w 2016 roku opinię gen. dyw. Seana Swindella, dowodzącego operacjami specjalnymi w Afganistanie, że SOAT-50 wydzielany z JWK jest jednym z najbardziej efektywnych zespołów zadaniowych sił specjalnych w Afganistanie.
Polska obecność w tej roli potrwała do czerwca 2021 roku; NATO zakończyło misję Resolute Support na początku września 2021 roku.
Najczęstsze pytania
Czym była Task Force 50?
To polski Zadaniowy Zespół Bojowy Wojsk Specjalnych, sformowany w maju 2010 roku z trzonem z Jednostki Wojskowej Komandosów, podporządkowany dowództwu sił specjalnych ISAF i działający głównie w prowincjach Ghazni i Paktika. Równoległy zespół z trzonem z GROM-u nosił oznaczenie Task Force 49.
Kiedy komandosi z Lublińca pierwszy raz pojechali do Afganistanu?
Pierwszy kontyngent 1. PSK trafił tam w kwietniu 2004 roku, luzując GROM – były to jednak głównie ochrona obozu w Bagram i konwojów. Działania specjalne jednostki rozpoczęły się od zmiany w 2007 roku w prowincji Paktika.
Na czym polegała operacja Sledgehammer?
To akcja z 10 stycznia 2012 roku w Sharanie, w której ośmiu operatorów JWK, przy wsparciu żołnierzy Żandarmerii Wojskowej i afgańskich antyterrorystów, uwolniło zakładników przetrzymywanych przez terrorystów z kamizelkami samobójczymi – pierwsza w historii Wojska Polskiego operacja ratowania zakładników z rąk terrorystów-samobójców.
Czym była lista JPEL?
JPEL (Joint Prioritized Effects List) to koalicyjna lista priorytetowych celów ISAF – obejmowała m.in. przywódców rebeliantów i organizatorów zamachów uznanych za kluczowych dla siatek terrorystycznych. Z tej listy komandosi z Lublińca zatrzymali między innymi przywódcę talibów w dystrykcie Andar (26 września 2010 roku) oraz Mullę Abdula Wakhila, odpowiedzialnego za ataki na polskie oddziały w Ghazni (listopad 2011 roku).
Kim byli Afgańscy Tygrysi?
To afgańska kompania reagowania (Provincial Response Company) z prowincji Ghazni, wyszkolona przez komandosów z Lublińca w ramach Task Force 50. Według Centrum Weterana pełną samodzielność taktyczną osiągnęła w 2012 roku; polscy instruktorzy zaliczali ją do najlepiej przygotowanych pododdziałów antyterrorystycznych afgańskiej policji.
Czym był SOAT-50?
To polski zespół doradczy (Special Operations Advisory Team) działający w Afganistanie od 2015 roku w ramach misji Resolute Support, z bazą w Kandaharze. Szkolił i wspierał afgańską jednostkę specjalną ATF-444. W odróżnieniu od fazy ISAF operacje wykonywali Afgańczycy, a polscy komandosi towarzyszyli im, doradzali i koordynowali wsparcie, zachowując prawo do użycia siły w ramach mandatu. Polska obecność w tej roli potrwała do 2021 roku.
Źródła
- Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa, „Weterani Historii”: 26.09.2010 – zatrzymanie przywódcy talibów z listy JPEL w dystrykcie Andar
- Centrum Weterana, „Weterani Historii”: 19/20.11.2011 – pojmanie Mulla Abdula Wakhila (post z 19.11.2017; depesze prasowe z 22.11.2011 mówiły o nocy z piątku na sobotę)
- Centrum Weterana, „Weterani Historii”: 3.02.2012 – uwolnienie zakładnika i zatrzymanie 5 porywaczy przez Zgrupowanie Wojsk Specjalnych w Ghazni
- Centrum Weterana, „Weterani Historii”: 6.08.2013 – JWK i Afgańskie Tygrysy rozbijają grupę Zia Mohammada „Mawaza” w Ghazni
- PKW Afganistan (isaf.wp.mil.pl, archiwum Wayback), komunikat z 3.08.2010 o operacji w dystrykcie Jaghato
- Jednostka Wojskowa Komandosów, „Operacja Sledgehammer” (jwk.wp.mil.pl) – 10.01.2012, Sharana, ośmiu żołnierzy TF-50, pierwsza HRO w historii WP
- K. Mątecki, „Dwunasta rocznica operacji Sledgehammer!”, special-ops.pl, 11.01.2024 – skład szturmu i wsparcie Żandarmerii Wojskowej
- I. Chloupek, „Task Force-49/Task Force-50″, SPECIAL OPS 3/2013 (special-ops.pl) – 2004 Bagram, 2007 Camp Sharana, struktura TF-49/TF-50
- „Komandosi rozbili siatkę terrorystów”, polska-zbrojna.pl, sierpień 2013
- „Polscy komandosi szkolą antyterrorystów w Afganistanie”, polska-zbrojna.pl, 21.11.2015 – rozmowa z gen. Seanem Swindellem
- „Komandosi z Lublińca świętują”, polska-zbrojna.pl, 13.05.2016 – opinia gen. Swindella o SOAT-50
- „Razem się szkolą, razem walczą”, polska-zbrojna.pl – model operacji partnerowanych, cytaty płk. Michała Strzeleckiego i dowódcy SOAT-50, akcje w Kandaharze (2015) i Helmandzie (2017)
- M. Kozubal, rozmowa ze st. chor. sztab. Mirosławem Ziarniakiem, „Rzeczpospolita” (radar.rp.pl), 24.06.2026
- NATO, „ISAF’s mission in Afghanistan (2001-2014)” – koniec misji ISAF w grudniu 2014
- NATO, „Resolute Support Mission in Afghanistan (2015-2021)” – start 1.01.2015, zakończenie wrzesień 2021
- Jarosław Rybak, „Task Force 50. Operacja »Sledgehammer«”, Wydawnictwo Ender 2013, ISBN 978-83-62730-46-9 – reportaż z relacji uczestników
- Plakat Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa „Operacje Wojsk Specjalnych – Afgańskie Tygrysy” (seria wystawowa) – szkolenie PRC Ghazni, samodzielność taktyczna w 2012 r.
- Podcast Strefa 44, odcinek „Soyers z JWK”, YouTube, 21.06.2026 – relacja byłego operatora JWK (materiał ilustracyjny, bez twierdzeń faktograficznych)