Wczesnym rankiem 5 września 1972 roku ośmiu uzbrojonych członków palestyńskiej organizacji Czarny Wrzesień sforsowało dwumetrowe ogrodzenie z siatki otaczające Wioskę Olimpijską w Monachium i zaatakowało kwaterę izraelskiej ekipy przy Connollystraße 31. Świat olimpijski budził się do jednego z najtragiczniejszych kryzysów w historii nowożytnych igrzysk.
To, co nastąpiło przez kolejne niemal dwadzieścia godzin, nie tylko zakończyło się tragedią – zmieniło na zawsze sposób, w jaki demokratyczne państwa budują zdolności antyterrorystyczne.
Czarny Wrzesień: organizacja zrodzona z zemsty
„Czarny Wrzesień” wziął nazwę od września 1970 roku, gdy jordańskie wojsko wypędziło siłą struktury OWP z kraju po nieudanej próbie przejęcia władzy. Była operacyjną, zbrojną strukturą związaną z Fatahem, zdolną do działań, od których oficjalne skrzydło mogło się dystansować.
Atak na Monachium zaplanował Abu Daoud (Mohammed Oudeh); jedną z postaci kierujących Czarnym Wrześniem był też Ali Hassan Salameh. Cel był precyzyjnie dobrany: Igrzyska Olimpijskie 1972 roku miały być pokazem odrodzonych Niemiec – nowoczesnych, otwartych, bez widm przeszłości. Zabezpieczenia celowo utrzymano w dyskretnym, niemilitarnym stylu. Dwumetrowe ogrodzenie z siatki nie stanowiło realnej przeszkody dla ośmiu przygotowanych napastników, a wejście na teren wioski o świcie nie wzbudziło niczyjego niepokoju.
Apartament 31: pierwsze strzały
Napastnicy wtargnęli do budynku przy Connollystraße 31. Według rekonstrukcji niemiecko-izraelskiej komisji historyków w pierwszym mieszkaniu przebywało siedmiu trenerów i sędziów; sześciu opanowano, a Tuvia Sokolsky zdołał uciec przez drzwi tarasowe – sędzia zapaśniczy Yossef Gutfreund zaparł się o drzwi własnym ciałem i dał mu na to czas.
Moshe Weinberg, trener zapaśników, stawił opór i został postrzelony – ale nie zginął od razu. Zamachowcy zmusili go, by zaprowadził ich do drugiego mieszkania, w którym było sześciu zawodników. Gdy przeprowadzali tę grupę do pierwszego lokalu, Gad Zabari uciekł schodami do piwnicy. Dopiero po zgromadzeniu zakładników zamordowali Weinberga i Yossefa Romano.
⚠ Spotyka się też liczbę siedmiu ocalałych – i nie jest ona błędna, tylko liczy co innego. Obejmuje dwie ucieczki z zaatakowanych mieszkań oraz członków ekipy, którzy przebywali w innych lokalach i nie zostali przez napastników odnalezieni: Dana Alona, Yehudę Weinstaina, Henry’ego Hershkovitza, Zeliga Shtorcha i Shaula Ladany’ego. To dwie różne rzeczy: wydostać się z opanowanego mieszkania i nie zostać w ogóle znalezionym. Sama komisja zaznacza przy tym, że dokładne odtworzenie pierwszych minut nadal wymaga zestawienia pełnego materiału źródłowego.
W rękach napastników pozostało dziewięciu członków izraelskiej ekipy – zawodników, trenerów i sędziów. Na piśmie zażądali uwolnienia ponad 300 więźniów, w większości przetrzymywanych w Izraelu; wśród dodatkowych żądań znalazło się uwolnienie Ulrike Meinhof. Rząd Goldy Meir odmówił i zaproponował wysłanie własnej jednostki specjalnej – niemieckie władze tej oferty nie przyjęły. Za negocjacje i próbę odbicia zakładników odpowiadały więc ostatecznie niemieckie struktury kryzysowe i bawarska policja – które nie dysponowały ani wyspecjalizowaną jednostką do uwalniania zakładników, ani sprawdzonymi procedurami, ani jednolitym systemem dowodzenia dla takiej operacji.
18 godzin improwizacji
Niemcy nie mieli jednostki wyspecjalizowanej w uwalnianiu zakładników. Użycie Bundeswehry – która dysponowała lepiej wyszkolonymi strzelcami wyborowymi niż policja – nie było w ówczesnym stanie prawnym RFN możliwe; ograniczenie to wynikało z powojennej architektury bezpieczeństwa i silnej niechęci do militaryzowania działań wewnętrznych. Policja nie miała ani przeszkolonych strzelców, ani procedur na taki scenariusz.
Przez kolejne godziny sztab prowadził negocjacje i przygotowywał doraźne warianty odbicia zakładników. Plany więc były – nie było natomiast wyspecjalizowanej jednostki, sprawdzonych procedur ani jasnego systemu dowodzenia. Decyzje zapadały pod presją, przy niepełnym rozpoznaniu. Kamery i fotoreporterzy szybko otoczyli miejsce kryzysu, a obrazy policjantów zajmujących pozycje na dachach obiegły świat.
Plan obezwładnienia napastników w mieszkaniu upadł. Przez dziesięciolecia powtarzano, że zamachowcy śledzili przygotowania policji w transmisji telewizyjnej – to jedna z najtrwalszych legend Monachium. W 2025 roku badacze pracujący dla komisji historyków zakwestionowali tę opowieść na podstawie materiałów archiwalnych. Policyjny spis z miejsca zdarzenia liczy dwadzieścia pięć stron i kataloguje każdą lampkę, gniazdko, pędzel do golenia i jabłko – telewizora w nim nie ma. Nie widać go też na zdjęciach kryminalistycznych, a plany architektoniczne pokazują, że w tych mieszkaniach nie przewidziano nawet przyłączy telewizyjnych.
Prawdziwy powód wycofania grup szturmowych był inny i mniej filmowy: przy wejściu do mieszkania negocjowali w tym czasie wysocy urzędnicy, co czyniło sytuację taktycznie niebezpieczną dla policjantów. Zbieżność w czasie z relacją telewizyjną była przypadkowa.
Fürstenfeldbruck: katastrofa na lotnisku
Około 22:30 terroryści i zakładnicy dotarli śmigłowcami na lotnisko wojskowe Fürstenfeldbruck. Plan zakładał upozorowanie gotowości samolotu do Kairu, a następnie neutralizację napastników przez pięciu policyjnych strzelców: trzech na dachu wieży, jednego za murkiem obok śmigłowców, jednego za radiowozem na płycie. Plan obciążały konkretne braki. Nie było łączności radiowej ze strzelcami rozmieszczonymi poza wieżą – dowodzenie mogło porozumiewać się bezpośrednio jedynie z trzema policjantami na jej dachu. I rzecz najcięższa: sztab zakładał, że porywaczy jest pięciu. Było ich ośmiu. Prezydent policji Manfred Schreiber ustalił prawdziwą liczbę dopiero, gdy wsiadali do śmigłowców – i nie przekazał jej do Fürstenfeldbruck, zakładając, że tamtejsze dowództwo już ją zna.
Gdy dowodzący napastnikami Issa wszedł na pokład samolotu i odkrył, że nie ma na nim załogi, obaj przywódcy rozpoznali zasadzkę i pobiegli z powrotem do śmigłowców. Rozkaz otwarcia ognia był wstrzymywany, bo piloci znajdowali się na linii strzału. Około 22:40, dziesięć minut po lądowaniu, dwaj policyjni strzelcy z wieży oddali pierwsze strzały do zamachowców pilnujących pilotów. Zaczęła się chaotyczna, wielogodzinna wymiana ognia. W chaotycznej strzelaninie zginął Anton Fliegerbauer, niemiecki policjant.
Zamachowcy zamordowali skrępowanych zakładników pozostających w śmigłowcach. Późniejsze sekcje zwłok wykazały, że ośmiu z dziewięciu zginęło od ran postrzałowych, a David Berger zmarł wskutek zatrucia dymem po pożarze jednej z maszyn. Łącznie z dwoma zamordowanymi w wiosce olimpijskiej – jedenaście ofiar.
Show must go on: Brundage i 34 godziny przerwy
Avery Brundage, prezydent MKOl, ogłosił na ceremonii żałobnej: „The Games must go on”. Po 34-godzinnej przerwie igrzyska zostały wznowione. Decyzja do dziś budzi kontrowersje – część zawodników i delegacji opuściła Monachium w proteście.
Trzech zamachowców ujętych żywych podczas strzelaniny zostało zwolnionych przez Niemcy w październiku 1972 roku – w zamian za porwany samolot Lufthansy. Niemcy nie zawiadomiły Izraela z wyprzedzeniem.
Odpowiedź: GSG 9 i europejska fala jednostek
Monachium 1972 było katalizatorem, który zmienił podejście demokratycznych państw do zagrożenia terrorystycznego.
GSG 9 powstała 26 września 1972 roku – niecałe trzy tygodnie po Fürstenfeldbruck. Zadanie zbudowania policyjnej jednostki wyspecjalizowanej w uwalnianiu zakładników powierzył Ulrichowi Wegenerowi osobiście minister spraw wewnętrznych Hans-Dietrich Genscher. Wegener zaczął od szkolenia u Izraelczyków – w tej historii to szczegół, którego się nie wymyśli: państwo, którego członków ekipy olimpijskiej Niemcy nie zdołali uratować, pomogło im zbudować jednostkę mającą nie dopuścić do powtórki. Gotowość operacyjną Wegener zgłosił w kwietniu 1973 roku. Była to pierwsza w Europie policyjna jednostka specjalna wyspecjalizowana w uwalnianiu zakładników. Pięć lat później, w październiku 1977 roku, uwolniła 86 zakładników z porwanego samolotu Lufthansy w Mogadiszu – bez ofiar wśród pasażerów. Entebbe i Mogadiszu stały się później kanonicznymi przykładami uwalniania zakładników z porwanych samolotów – różniły się jednak skalą, środowiskiem i ramami politycznymi.
Podobne decyzje zapadały wtedy w całej Europie. Niemiecka Centrala Kształcenia Politycznego odnotowuje, że po Monachium w krótkim czasie zdecydowano o tworzeniu policyjnych jednostek wyspecjalizowanych w uwalnianiu zakładników, a państwa zaczęły ściślej współpracować w tej dziedzinie. We Francji w 1974 roku powstał GIGN pod dowództwem por. Christiana Prouteau. Sama żandarmeria wskazuje w swojej historii, że potrzebę takiej jednostki uwidoczniły dwa uprowadzenia zakładników z lat 1969 i 1971, a decydującym impulsem było Monachium 1972. W Wielkiej Brytanii poszerzano zakres zadań Counter-Revolutionary Warfare Wing w SAS – jego najgłośniejszym publicznie sprawdzianem był szturm na ambasadę irańską w Londynie w 1980 roku.
⚠ Warto przy tym zachować proporcje. Każda z tych formacji miała własną genealogię, wcześniejsze doświadczenia i własne zadania – izraelski Sayeret Matkal działał od 1957 roku. Monachium było dla nich ważnym punktem odniesienia, ale nie jedyną przyczyną powstania ani przeprofilowania.
Operacja „Gniew Boży” i jej koszt
W publicznych relacjach i licznych opracowaniach działania Mossadu wymierzone w osoby wiązane z Monachium określa się mianem operacji „Gniew Boży”. Część relacji przypisuje jej autoryzację premier Goldzie Meir. ⚠ Sama nazwa, zakres operacji, lista celów i łańcuch decyzyjny pozostają jednak częściowo sporne – opierają się na relacjach i literaturze, nie na udostępnionej dokumentacji.
W lipcu 1973 roku doszło do tragicznej pomyłki w Lillehammer, Norwegia: agenci Mossadu zabili Ahmeda Bouchikiego, marokańskiego kelnera niewinnie pomieszanego z celem, przez co kilku agentów trafiło do norweskiego aresztu. Wpadka kosztowała Izrael wizerunkowo.
Ali Hassan Salameh, przez izraelski wywiad uznawany za jedną z osób odpowiedzialnych za Monachium, zginął w zamachu bombowym w Bejrucie 22 stycznia 1979 roku. ⚠ Zakres jego udziału pozostaje sporny: zaplanowanie ataku przypisywał sobie Abu Daoud, a niezależnego rozstrzygnięcia tej kwestii nigdy nie było.
Pięćdziesiąt lat sporu o jedno słowo
Historia Monachium nie kończy się w 1979 roku. Przez pół wieku trwał spór o coś pozornie drobnego: jak nazwać pieniądze wypłacane rodzinom.
Zaraz po zamachu Republika Federalna przekazała milion dolarów (wówczas 3,2 mln marek). W 2002 roku państwo federalne, Bawaria i Monachium przekazały łącznie 6 milionów marek. Obie miały jednak charakter świadczenia humanitarnego – ex gratia. Nie były odszkodowaniem i nie wiązały się z przyznaniem, że ktokolwiek zawinił.
Rodziny uważały inaczej. 14 października 1994 roku dwadzieścioro dziewięcioro krewnych pozwało przed sądem krajowym w Monachium Bawarię, miasto Monachium i Republikę Federalną, domagając się ponad 40 milionów marek. Argumentowali, że śmierć jedenastu członków izraelskiej ekipy wynikła z ciężkich, zawinionych uchybień władz.
Przegrali na terminie. 25 października 1995 roku sąd oddalił pozew, powołując się na przedawnienie i utratę roszczeń; apelację odrzucono 28 stycznia 2000 roku. Powodowie dowodzili, że wgląd w akta prokuratorskie uzyskali dopiero po upływie terminu przedawnienia – sąd tego argumentu nie podzielił. Jeszcze w lutym 2022 roku w bawarskim Landtagu składano zapytania o dostęp do akt i o odszkodowania.
Przełom przyszedł dopiero na pięćdziesiątą rocznicę. We wrześniu 2022 roku rząd federalny zawarł z rodzinami porozumienie, w którym – obok świadczeń – publicznie podjął odpowiedzialność polityczną za zaniedbania z 1972 roku i za dekady późniejszego milczenia. ⚠ Nie było to równoznaczne z uznaniem odpowiedzialności prawnej ani z przyznaniem, że oddalone wcześniej roszczenia były zasadne. Wcześniejsza oferta została przez rodziny odrzucona jako niewystarczająca; wdowa po trenerze szermierki André Spitzerze nazwała ją obraźliwą.
Jesienią 2022 roku rząd federalny, przy wsparciu Bundestagu, zdecydował o powołaniu międzynarodowej komisji historyków; prace ruszyły wiosną 2023. Tworzy ją ośmioro historyków z Niemiec, Izraela i Wielkiej Brytanii wraz z Instytutem Historii Współczesnej Leibniza, a projekt badawczy zaplanowano na około trzy i pół roku. Ma ona zbadać nie tylko sam zamach, ale też to, co działo się przed nim i po nim – w tym sposób traktowania rodzin ofiar przez kolejne dziesięciolecia. Otwarto dla niej akta.
To jest część tej historii, o której mówi się najrzadziej. Monachium zmieniło kontrterroryzm w ciągu miesięcy. Na przyznanie, że państwo zawiodło, rodziny czekały pięćdziesiąt lat.
Dziedzictwo: czego nauczyła Fürstenfeldbruck
Pięćdziesiąt cztery lata później wyspecjalizowane jednostki kontrterrorystyczne są w państwach europejskich standardem, a nie wyjątkiem. Niemiecka Centrala Kształcenia Politycznego podsumowuje skutki Monachium jako „zasadniczą zmianę postrzegania i ważne rozstrzygnięcia polityczne”: sprawniejszy obieg informacji, wyspecjalizowane policyjne jednostki elitarne i wzmocnioną współpracę międzynarodową.
Polska JW GROM, powołana w 1990 roku, powstała już w epoce dojrzałych zachodnich standardów działań specjalnych – wypracowanych między innymi na doświadczeniach operacji zakładniczych i współpracy międzynarodowej. W operacji „Little Flower” 27 czerwca 1997 roku jego operatorzy uczestniczyli w zatrzymaniu Slavka Dokmanovicia w ramach przedsięwzięcia UNTAES i Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii.
Monachium 1972 nie stworzyło zachodnich sił specjalnych od zera. Stało się jednak jednym z najważniejszych punktów zwrotnych w rozwoju nowoczesnego kontrterroryzmu: wyspecjalizowanych policyjnych zdolności uwalniania zakładników, procedur kryzysowych, wyraźniejszego podziału kompetencji i współpracy międzynarodowej. Dla Niemiec był to przede wszystkim dowód, że państwo nie może improwizować w chwili, gdy terrorystyczna przemoc staje się widowiskiem oglądanym przez cały świat.
Jedenastu zamordowanych
W wiosce olimpijskiej zginęli Moshe Weinberg i Yossef Romano. W Fürstenfeldbruck – dziewięcioro przetrzymywanych: Yossef Gutfreund, Kehat Schor, Amitzur Shapira, Jakow Springer, Mark Slavin, Andre Spitzer, Eliezer Halfin, Ze’ev Friedman i David Berger. Zginął także niemiecki policjant Anton Fliegerbauer.
Najczęstsze pytania
Ile osób zginęło w zamachu w Monachium?
Jedenastu członków izraelskiej ekipy olimpijskiej – dwóch zabito w wiosce olimpijskiej pierwszego dnia, dziewięciu zginęło podczas nieudanej próby odbicia na lotnisku Fürstenfeldbruck. Zginął także niemiecki policjant Anton Fliegerbauer. Spośród ośmiu napastników pięciu zabito, trzech ujęto.
Dlaczego akcja w Fürstenfeldbruck się nie powiodła?
Niemcy nie dysponowały wówczas policyjną jednostką wyspecjalizowaną w uwalnianiu zakładników, a użycie Bundeswehry nie było w ówczesnym stanie prawnym RFN możliwe. Zabrakło przeszkolonych strzelców wyborowych, skutecznej łączności i rozpoznania rzeczywistej liczby napastników. Pojazdy opancerzone nie tyle były niedostępne, ile dotarły za późno – sześć wozów przyjechało z Monachium około 23:50, blisko siedemdziesiąt minut po pierwszych strzałach. To właśnie te braki stały się później listą rzeczy do zbudowania.
Kiedy powstała GSG 9 i dlaczego akurat wtedy?
26 września 1972 roku, niecałe trzy tygodnie po zamachu. Zadanie jej stworzenia minister Hans-Dietrich Genscher powierzył Ulrichowi Wegenerowi, który szkolenie zaczął od pobytu u izraelskich sił specjalnych. Jednostka osiągnęła gotowość w kwietniu 1973 roku i była pierwszą w Europie policyjną jednostką specjalną wyspecjalizowaną w uwalnianiu zakładników.
Czy ktoś poniósł odpowiedzialność za przebieg akcji?
Nie doszło do skutecznego cywilnoprawnego rozliczenia niemieckich władz za błędy w zabezpieczeniu igrzysk i w prowadzeniu operacji. Pozew rodzin oddalono z powodu przedawnienia i utraty roszczeń, a przez dziesięciolecia wypłacane świadczenia miały charakter ex gratia, bez uznania winy. Dopiero w 2022 roku, w pięćdziesiątą rocznicę, rząd federalny zawarł z rodzinami porozumienie, podjął odpowiedzialność polityczną za niemieckie zaniedbania i wsparł pełne historyczne zbadanie sprawy. Rok później powołano komisję historyków z dostępem do akt.
Powiązane wpisy
- Operacja Entebbe 1976 – cztery lata później i zupełnie inny wynik. Wegener był tam obecny.
- Biesłan 2004 – co się dzieje, gdy trzydzieści lat później znów zabraknie kordonu i jednolitego dowodzenia.
- Mirbat 1972 – ten sam rok, inny kontynent, inna szkoła działania.
Źródła
- Deutscher Bundestag, Wissenschaftliche Dienste, Olympia-Attentat 1972. Juristische Auseinandersetzungen und aktuelle Verhandlungen mit den Hinterbliebenen der Opfer, WD 1 – 3000 – 028/22, 30.08.2022 – historia sporu prawnego, wypłaty ex gratia z 1972 i 2002, pozew rodzin.
- Komunikat rządu federalnego o porozumieniu z rodzinami ofiar, wrzesień 2022 – uznanie odpowiedzialności państwa.
- Bundesministerium des Innern, Aufarbeitung des Anschlags 1972 – powołanie i zakres prac niemiecko-izraelskiej komisji historyków (kwiecień 2023).
- Aufarbeitung Olympia-Attentat 1972 – oficjalna strona międzynarodowej komisji historyków: przebieg ataku przy Connollystraße 31, sekwencja zabójstw Weinberga i Romano, przebieg pierwszych minut ataku, losy osób, które uniknęły pojmania, przebieg akcji w Fürstenfeldbruck, skład i zakres prac komisji.
- The TV that never was, raport komisji historyków, kwiecień 2025 – obalenie legendy o telewizorze w mieszkaniu przy Connollystraße 31 na podstawie policyjnego spisu z miejsca zdarzenia, zdjęć kryminalistycznych i planów architektonicznych; ustalenie rzeczywistego powodu wycofania grup szturmowych.
- Erinnerungsort Fürstenfeldbruck 1972 – miejsce pamięci: rozmieszczenie pięciu policyjnych strzelców, brak radiostacji poza wieżą, błędne założenie o liczbie porywaczy i nieprzekazanie właściwej liczby przez prezydenta policji Schreibera.
- Bundeszentrale für politische Bildung, Terrorismusbekämpfung nach Olympia, APuZ – powstanie GSG 9 jako pierwszej policyjnej jednostki specjalnej w Europie, uwolnienie ujętych napastników po porwaniu samolotu, ocena zmian w niemieckim kontrterroryzmie.
- Bundesministerium des Innern, materiały z okazji 50-lecia GSG 9 – data powołania, rola Genschera i Wegenera, szkolenie w Izraelu.
- Histoire du GIGN, Gendarmerie nationale – oficjalna historia jednostki: powstanie w 1974 roku, rola por. Christiana Prouteau, wcześniejsze uprowadzenia z lat 1969 i 1971 oraz Monachium 1972 jako decydujący impuls.
- Komunikat Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii o zatrzymaniu i przekazaniu do Hagi oskarżonego objętego niejawnym aktem oskarżenia – podstawa dla wątku operacji „Little Flower” z 27 czerwca 1997 roku.