„Oczywiście czerpiemy z doświadczeń naszych partnerów w Ukrainie i tego konfliktu w Ukrainie” — powiedział dziennikarzom w Lizbonie gen. Tony Turner, zastępca dowódcy Dowództwa Sojuszniczych Sił Operacji Specjalnych NATO, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Mówił o Bold Machina 2026 — eksperymencie morskich sił specjalnych, w którym wzięli udział płetwonurkowie Jednostki Wojskowej Formoza. Polską jednostkę wymienia z nazwy samo dowództwo: w komunikacie z 22 września SOFCOM podał Formozę wśród uczestników przedsięwzięcia, obok sił specjalnych Portugalii, Hiszpanii i Bułgarii.
To nie jest ćwiczenie. To eksperyment
Bold Machina — w skrócie BOMA — ma formułę eksperymentu, a nie klasycznego ćwiczenia z góry ułożonym scenariuszem. NATO nazywa ją inicjatywą eksperymentacji operacyjnej: serią małoskalowych prób, w których społeczność morskich sił specjalnych sprawdza w warunkach zbliżonych do operacyjnych zarówno technologie dopiero powstające, jak i gotowe platformy demonstracyjne. Przedsięwzięcie prowadzi Dowództwo Sojuszniczych Sił Operacji Specjalnych NATO (NATO Allied Special Operations Forces Command, SOFCOM). Zaplecze naukowe dla tego nurtu eksperymentów daje Centrum Badań i Eksperymentów Morskich NATO (CMRE), które współgospodarzyło pierwszą edycję w 2024 roku. Rolę CMRE w tegorocznej edycji potwierdziło samo SOFCOM — w komunikacie z 25 września napisało, że CMRE pracowało „ramię w ramię” z dowództwem, zapewniając „wiedzę naukową i techniczną przez cały czas trwania eksperymentu”.
Tegoroczna edycja odbyła się w wojskowej bazie morskiej w Lizbonie, gdzie stacjonuje znaczna część portugalskiej floty; kalendarz ćwiczeń sojuszniczych i narodowych SHAPE wskazuje termin 7–15 września. Agenda obejmowała systemy załogowe i bezzałogowe do rażenia na dużą odległość i rozpoznania, zarządzanie sygnaturą w domenie morskiej, łączność pod wodą oraz obronę przeciwdronową łodzi sił specjalnych. Ochrona podwodnej infrastruktury krytycznej — temat, który na Bałtyku wraca najczęściej — była silnie obecna we wcześniejszych edycjach.
W komunikacie z 22 września SOFCOM opisał tę formułę własnymi słowami. „Bold Machina 26 nie jest pokazem. Jest testem” — napisało dowództwo. Przedsięwzięcie ma zderzać morskie siły specjalne, naukowców i przemysł z prawdziwymi problemami operacyjnymi, korzystając z wniosków z wojny w Ukrainie. Cykl składa się z pięciu kroków:
- operatorzy nazywają problem operacyjny,
- przemysł przynosi technologie, które mają go rozwiązać,
- operatorzy testują je w realistycznych warunkach,
- naukowcy i dane zbierane na bieżąco rozstrzygają, co działa, co nie działa i co wymaga zmiany,
- uwagi operatorów wracają prosto do firm, żeby szybko poprawić rozwiązanie.
Cel dowództwo formułuje jako skrócenie drogi od problemu operacyjnego do zdolności, której żołnierz może zaufać — i dopowiada zdanie, które tłumaczy, po co w ogóle wozić nurków przez pół Europy: „przewaga operacyjna nie polega na posiadaniu najnowszej technologii, tylko na szybszym testowaniu, uczeniu się i dostosowywaniu”. Dokładnie to opisywali uczestnicy cytowani przez PAP: zamiast czekać latami na gotowy system, żołnierze, naukowcy i przedstawiciele przemysłu siadają razem przy jednym projekcie, budują rozwiązanie, sprawdzają je w terenie i dopiero na tej podstawie decydują, co warto rozwijać dalej.
Co robili tam polscy płetwonurkowie
Jak podaje PAP, polscy płetwonurkowie ćwiczyli razem z Portugalczykami, Hiszpanami i Bułgarami sposoby przedostania się na obszar kontrolowany przez przeciwnika. I tu zaczyna się najciekawsza część, bo eksperyment sprawdzał obie strony tego samego problemu naraz: czy nowe technologie pozwolą nurkom wejść tam, gdzie mają wejść — i czy jednocześnie pozwolą wykryć takich nurków, zanim zbliżą się do celu.
Tę samą część eksperymentu SOFCOM opisał później sam — i nazwał ją precyzyjniej, niż mogła to zrobić depesza agencyjna. W komunikacie o BOMA 26 dowództwo podaje, że nurkowie bojowi z Bułgarii, Polski, Portugalii i Hiszpanii pracowali razem z przemysłem i naukowcami nad obiema stronami tego samego problemu operacyjnego — wspierając nurków i jednocześnie odtwarzając zagrożenia ze strony przeciwnika.
Trzy zadania wymienione z nazwy:
- ocena podwodnych sygnatur nurków w fazie infiltracji — na potrzeby działań bezpośrednich (Direct Action) i rozpoznania specjalnego (Special Reconnaissance);
- testy łączności podwodnej na potrzeby dowodzenia;
- technologie ochrony krytycznej infrastruktury podwodnej Sojuszu.
Cel streszczony jest trzema słowami: „Undetected. Connected. Ready.” — niewykryci, w łączności, gotowi.

To rzadki układ. Zwykle ćwiczy się jedną stronę problemu: albo skryte podejście, albo jego wykrywanie. Tutaj eksperyment obejmował oba kierunki naraz. Dla jednostki wyspecjalizowanej w morskich operacjach bojowych to pytanie o przyszłość rzemiosła — każdy skuteczniejszy sensor zmniejsza szansę, że nurek dotrze do celu niezauważony.
Formoza wcześniej pokazywała tę część rzemiosła w innych rolach — pisaliśmy o płetwonurkach naprowadzających lotnictwo podczas BALTOPS 2026 i o odbiciu promu w Gdyni wspólnie z GROM-em.
Bezzałogowce pod wodą i przeciwko bezzałogowcom w powietrzu
Poza zespołami nurkowymi testowano — jak relacjonuje PAP — dwa scenariusze, które dobrze pokazują, dokąd zmierzają operacje morskie. W pierwszym sprawdzano wykorzystanie bezzałogowych jednostek nawodnych i podwodnych do spenetrowania „wrogiego” wybrzeża i portów bez narażania ludzi na niebezpieczeństwo. W drugim — tropiono i zwalczano bezzałogowce powietrzne próbujące przeprowadzić atak. Według agencji w całym przedsięwzięciu wzięli udział przedstawiciele dwudziestu państw NATO i dwudziestu sześciu firm — polski udział był więc jednym z wielu, nie osią wydarzenia.
Firmy do udziału wybiera NATO, a PAP wymienia dwie z nazwy. Pierwsza to norweska Blueye Robotics — ta sama, której podwodne drony zyskały rozgłos w 2022 roku, gdy posłużyły do udokumentowania zniszczeń gazociągu Nord Stream na dnie Bałtyku. Drugą wymienioną z nazwy jest grecki Reconis, zajmujący się autonomicznymi systemami sztucznej inteligencji; jego prezes Fotios Amaksopulos powiedział PAP, że dostarczył siłom NATO kilka bezzałogowców działających na różnych częstotliwościach, ze światłowodami i sensorami.
Wątek antydronowy wraca u nas regularnie — ostatnio przy jawnym podręczniku antydronowym Pentagonu i przy testach rozwiązań przeciwdronowych przez WOT i Wojska Specjalne.
Trzy różne eksperymenty u tych samych brzegów
Wrzesień u wybrzeży Portugalii wygląda z zewnątrz jak jedno wielkie przedsięwzięcie, ale to trzy osobne tory, prowadzone przez trzy różne struktury NATO. REP(MUS) — organizowany przez Marynarkę Wojenną Portugalii wspólnie z CMRE, natowską grupą do spraw morskich systemów bezzałogowych i Europejską Agencją Obrony — skupia się na rozwoju technologii. Dynamic Messenger, prowadzony przez Dowództwo Transformacji i Dowództwo Morskie NATO, odpowiada za doktrynę, szkolenie i interoperacyjność. Bold Machina to trzeci tor, sił specjalnych, pod SOFCOM-em. Sojusz opisuje je jako komplementarne części jednych ram. Skala jest przy tym nieporównywalna: REP(MUS) trwał od 31 sierpnia do 25 września w rejonie Troi i Sesimbry, a organizator zapowiadał ponad 1500 uczestników, 36 marynarek wojennych, ponad 60 firm, 13 uczelni i ponad 300 systemów bezzałogowych.
Polacy byli w tym wrześniu w dwóch z tych torów — i warto je rozróżnić, bo dotyczą różnych formacji. Na REP(MUS) w rejonie Sesimbry działali nurkowie minerzy 13. Dywizjonu Trałowców 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, którzy — jak podaje sama flotylla — obsługiwali bezzałogowy pojazd podwodny Gavia przy poszukiwaniu, identyfikacji i klasyfikacji zagrożeń minowych. To Marynarka Wojenna, nie wojska specjalne. Formoza była w Lizbonie, na Bold Machinie.
Od Gdyni do Lizbony
Bold Machina jest młoda. Pierwszą edycję zorganizowano w listopadzie 2024 w La Spezia we Włoszech, z nurkami z trzynastu państw. Druga odbyła się we wrześniu 2025 w Den Helder w Holandii, z udziałem ponad stu pięćdziesięciu żołnierzy z kilkunastu państw Sojuszu, a także Ukraińców. Trzecia to właśnie Lizbona. Czwarta — jak podaje PAP — ma się odbyć w 2027 roku w Grecji, a wyniki portugalskich eksperymentów posłużą do jej zaplanowania.
Polski wątek w tej historii zaczyna się jednak wcześniej niż wyjazd do Lizbony. W kwietniu 2025 roku doroczna konferencja morska SOFCOM odbyła się w Gdyni, z udziałem Formozy — 111 uczestników z państw sojuszniczych i partnerskich, sto dwadzieścia osiem kilometrów od Kaliningradu. Mówiono tam o bezzałogowcach nawodnych, ukraińskich operacjach morskich i ochronie podwodnej infrastruktury krytycznej, a szef sztabu SOFCOM adm. Max Rossi podsumował to zdaniem: „Innowacja nie jest opcjonalna — jest niezbędna”.
Siedemnaście miesięcy później polscy płetwonurkowie byli w Lizbonie, na eksperymencie tego samego dowództwa. Nie znaczy to, że jedno wynikło z drugiego — ale pokazuje, że Formoza pozostaje obecna w rozciągniętym na lata procesie, w którym NATO szuka technologii dla operacji morskich. Dla jednostki działającej na Bałtyku, wśród rurociągów i kabli, to nie jest temat odległy.
Powiązane wpisy
- Formoza na BALTOPS 2026 — płetwonurkowie, którzy naprowadzają lotnictwo
- Drony nie zabiły wojsk specjalnych. Gdzie naprawdę walczą dziś operatorzy
- Co kupują polskie Wojska Specjalne w 2026? Drony, snajperka, przetargi
Co doszło po publikacji: nauka za eksperymentem
Aktualizacja z 25 września 2026. SOFCOM opublikowało czwarty komunikat z Bold Machina 26 — tym razem poświęcony wyłącznie stronie naukowej przedsięwzięcia. Wynika z niego, co dokładnie robiło CMRE, czyli element, którego przy pierwotnej publikacji nie dało się przypisać do tej edycji.
Według dowództwa CMRE i SOFCOM sprawdzały razem, jak dane mogą wspierać podejmowanie decyzji, poprawiać wymianę informacji i usprawniać koordynację systemów bezzałogowych między domenami. Komunikat wymienia trzy obszary, którym miało to służyć:
- rozpoznanie, obserwacja i zwiad (intelligence, surveillance and reconnaissance);
- procesy wyznaczania celów (targeting);
- działania morskie w środowisku spornym (contested environments).
SOFCOM podsumowuje to zdaniem, które dobrze oddaje sens całego przedsięwzięcia: „Bold Machina zamienia eksperyment w dowody, a dowody w lepsze decyzje operacyjne”. To spójne z tym, co dowództwo mówiło od początku — że celem nie jest przetestowanie sprzętu, tylko sprawdzenie, co z niego wynika dla procedur.
W komunikacie ponownie oznaczono uczestników z nazwy — wśród nich Jednostkę Wojskową Formoza, bułgarskie Siły Operacji Specjalnych, portugalską Marinha, hiszpańską Armadę oraz amerykańską Naval Postgraduate School.
Źródła
- NATO Allied SOF Command — komunikat z 25 września 2026 o współpracy z Centrum Badań i Eksperymentów Morskich NATO (CMRE) podczas Bold Machina 26: obszary ISR, targeting i działania morskie w środowisku spornym.
- NATO Allied Special Operations Forces Command, komunikat o Bold Machina 26 z 22.09.2026 — charakter przedsięwzięcia, pięciostopniowy cykl eksperymentu, odwołanie do wniosków z wojny w Ukrainie oraz wskazanie Jednostki Wojskowej Formoza wśród uczestników
- NATO Allied Special Operations Forces Command, drugi komunikat o Bold Machina 26 z 23.09.2026 — zadania nurków bojowych Bułgarii, Polski, Portugalii i Hiszpanii: ocena podwodnych sygnatur w fazie infiltracji dla działań bezpośrednich i rozpoznania specjalnego, łączność podwodna, ochrona krytycznej infrastruktury podwodnej. Źródło zdjęcia w treści
- Polska Agencja Prasowa, „Żołnierze NATO, w tym z Polski, ćwiczą w Portugalii morskie operacje specjalne”, korespondencja Łukasza Osińskiego z Lizbony, 13.09.2026 (aktualizacja 14.09.2026) — udział płetwonurków Formozy, zadania, scenariusze, wypowiedzi gen. Tony’ego Turnera i prezesa Reconis, liczba państw i firm, miejsce kolejnej edycji
- NATO, opis przedsięwzięcia Bold Machina (BOMA26) oraz materiał „Testing Future Maritime SOF” — charakter eksperymentu, obszary testów, miejsce
- SHAPE, kalendarz ćwiczeń sojuszniczych i narodowych — termin 7–15 września 2026, sponsor przedsięwzięcia oraz opis relacji między Bold Machina, REP(MUS) i Dynamic Messenger
- NATO, materiały o edycjach Bold Machina 2024 (La Spezia) i 2025 (Den Helder)
- 8. Flotylla Obrony Wybrzeża, „Człowiek i technologia — nurkowie minerzy 13 Dywizjonu Trałowców na REPMUS 2026″, 18.09.2026 — polski udział w REP(MUS) i obsługa pojazdu Gavia
- Marynarka Wojenna Portugalii, komunikat o REP(MUS) 2026 — organizatorzy, termin i skala przedsięwzięcia
- SHAPE, relacja z konferencji morskiej Sojuszniczych Sił Operacji Specjalnych w Gdyni, kwiecień 2025 — rola Formozy jako gospodarza i wypowiedź adm. Maxa Rossiego
Zdjęcia: NATO Allied Special Operations Forces Command, z komunikatów dowództwa. Karta w mediach społecznościowych jest naszą grafiką własną.